PRACA IRLANDIA
PRACA IRLANDIA, LEGALNA PRACA W IRLANDII
W Irlandii zadowoleni ze 120 tys. polskich imigrantów
Ponad 120 tys. Polaków, którzy zamieszkali w Irlandii po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r., stanowi największą społeczność imigrantów w tym kraju - pisze agencja AFP. Imigracja jest zjawiskiem stosunkowo nowym w Irlandii. To, że Polacy są biali i są katolikami ułatwia szybką integrację w życiu tego małego kraju, liczącego 4 mln mieszkańców, w którym jest niemal całkowite zatrudnienie (4,4% bezrobocia). Polacy są imigrantami modelowymi i są chętnie przyjmowani, ponieważ nie ma z nimi żadnych problemów jeśli chodzi o integrację czy przestrzeganie prawa - zapewnia AFP rzeczniczka irlandzkiego ministra sprawiedliwości Michaela McDowella. Ta społeczność rośnie tak szybko, że urzędy administracji, banki, a nawet policja organizują kursy polskiego dla swych pracowników, jeśli nie zatrudniają specjalnie funkcjonariuszy dwujęzycznych, jak robi to np. Bank of Ireland, a wkrótce Garda Siochana (policja). Co miesiąc w Irlandii przybywa 11 tys. nowych pracowników zagranicznych. Niemal wszyscy przyjeżdżają z nowych krajów UE, a znaczna większość z nich to Polacy. Dla większości młodych Polaków z dyplomami wyższych uczelni "irlandzkie marzenie" jest realne. Architekci, inżynierowie czy informatycy żyją w komforcie materialnym, jakiego nie znali wcześniej, i optymistycznie patrzą na życie. Polski tygodnik wydawany w Irlandii "Strefa Eire" w numerze z 8 grudnia poświęcił czołówkę żartobliwej krytyce artykułu z amerykańskiego "Newsweeka", zatytułowanego "Irlandia jest piekłem na ziemi dla imigrantów polskich". Zapomnieli powiedzieć, że ponad 85% ludzi jest bardziej niż zadowolonych ze swego życia tutaj - mówi 32-letni Cezary Łukasik, dyrektor marketingu i współzałożyciel "Strefy Eire". Tutaj niemożliwe można zrobić w jeden dzień, a na cud potrzeba dwóch lub trzech dni - dodaje.
50% Polaków w Irlandii i W. Brytanii: nie wracamy
Połowa osób z najnowszej fali emigracji do Wielkiej Brytanii i Irlandii nie zamierza wracać do kraju w najbliższych latach. Absolwenci wyższych uczelni częściej deklarują, że nie wrócą, niż gorzej wykształceni. Takie wnioski przyniosły badania przeprowadzone maju przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia. Część emigrantów chce wrócić do Polski w ciągu roku, a reszta wyjeżdża, aby się dorobić i ewentualnie wtedy wrócić. Mimo iż dzisiaj tylko 12% emigrantów do Wielkiej Brytanii i 6% do Irlandii mówi, że na pewno nie wróci, to im dłużej trwa pobyt, tym większe prawdopodobieństwo zaadaptowania się na stałe za granicą - powiedział wiceprezes ARC Rynek i Opinia Adama Czarnecki. Ponad 20% Polaków wyjeżdżających na Wyspy to ludzie z wyższym wykształceniem, podczas gdy odsetek takich osób w kraju to tylko 13%. Absolwenci wyższych uczelni częściej myślą o pozostaniu na na stałe niż osoby o wykształceniu średnim zawodowym. Dlatego, jak twierdzi Piotr Juszczyk z ARC Rynek i Opinia, w dłuższej perspektywie polska gospodarka straci na tej fali emigracji. Pozytywna wiadomość jest taka, że w ktrótszej perspektywie, pieniądze przysyłane przez emigrantów ich rodzinom w kraju, napędzają gospodarkę przez pobudzanie konsumpcji. Polacy w Wielkiej Brytanii najczęściej pracują w budownictwie i gastronomii, ale lepiej wykształceni planują podszlifować język angielski i robić karierę jako specjaliści. Najczęściej deklarowane zarobki Polaków na Wyspach, w przeliczeniu na złotówki, to: od około czterech do pięciu i pół tysiąca złotych miesięcznie, choć niektórzy zarabiają ponad 7 tysięcy.
Nowe miejsca pracy w Dublinie
Ponad 100 nowych miejsc pracy ma być wkrótce dostępne dla mieszkańców Dublina. Nowe etaty mają powstać w wyniku inwestycji, jakiej dokona Enterpise Ireland. Chodzi o sumę 4 milionów euro, które zostaną przekazane dla Norkom Technologies. Dzięki temu utworzonych zostanie 111 nowych miejsc pracy. Firma Norkom Technologies zatrudnia obecnie 295 osób na całym świecie, przy czym 136 w centrali, która mieści się w Dublinie. Przedsiębiorstwo produkuje oprogramowanie komputerowe wykorzystywane przy zabezpieczaniu systemów finansowych. Produktów tej firmy używa się do zabezpieczeń przed praniem brudnych pieniędzy, różnego rodzaju defraudacjami oraz finansowaniem światowego terroryzmu. Opisywane programy są wykorzystywane w ponad 100 krajach na całym świecie.
Irlandczycy szukają polskich niań na castingach
Irlandzkie rodziny szukające niań i pomocy domowych przyjeżdżają do Polski, by wybrać w castingu najlepszą kandydatkę - informuje "Metro". Roy i Nel przyjechali z Cork, gdzie prowadzą restaurację. On - po czterdziestce, ona - sporo młodsza. Spokojni, skromnie ubrani. Szukają opiekunki do czteroletniego Padraiga i dwuletniej Susan. Z kandydatkami na opiekunkę dla ich dzieci spotykają się w jednym z warszawskich hoteli. Na ten casting przychodzi także dziennikarka "Metra". Zasypują mnie pytaniami - relacjonuje autorka artykułu. Obok podstawowych (czy zajmowałam się dziećmi, gotuję, palę, mam narzeczonego) pytają też, czy lepiej dogaduję się z ojcem czy matką, czy kąpię się rano, wieczorem czy dwa razy dziennie, ile godzin śpię. Proszą też o zaświadczenie od lekarza. Będziesz miała u nas jak w raju. Miesięcznie 750 euro, wyżywienie, własny pokój, wspólne podróże po świecie - zapewnia Nel. Widać, że zależy im, by przywieźć opiekunkę z Polski - komentuje dziennikarka. Roy i Nel to tylko jedna z wielu irlandzkich i angielskich rodzin, które w ostatnich tygodniach odwiedziły Warszawę. Chcą same znaleźć w castingu nianię. Co prawda i w Polsce, i w ich krajach działają agencje, które poszukują niań, ale spotkania "twarzą w twarz" organizują bardzo rzadko. Wszystko przez koszta. Czasem agencji trzeba zostawić wartość trzymiesięcznego wynagrodzenia - twierdzi Ewa Przybylska z agencji pracy tymczasowej Manpower. Anna Sadowska z Help-Home dodaje: Na Zachodzie powoli odchodzi się od popularnego systemu Au Pair. Zatrudniona tak opiekunka może pracować tylko rok. Dziecko się do niej przyzwyczaja, a ona musi wyjechać. Nasi klienci poszukują niani na minimum trzy lata. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca w warszawskiej "Gazecie Wyborczej Praca" pojawiło się 16 ogłoszeń o castingach na nianie (kolejne były m.in. w Łodzi i Gdańsku). Polki odpowiadają na nie, wysyłając CV mailem - pisze "Metro". (PAP)
Zostań ochroniarzem na Wyspach
Warunkiem podjęcia pracy w ochronie jest posiadanie licencji. Niestety polskie uprawnienia nie są w Zjednoczonym Królestwie honorowane. Koszt wyrobienia brytyjskiego dokumentu to 245 Ł plus opłata za kurs. W Wielkiej Brytanii istnieje kilka rodzajów licencji ochroniarskich. Każda odpowiada określonym obowiązkom i uprawnieniom. Najpopularniejsze z nich to Security i Door Supervision. Pozwalają one na zatrudnienie przy ochronie budynków, sklepów, hoteli itp. Door Supervision umożliwia jeszcze pracę na bramkach w dyskotekach i nocnych klubach, a także podczas ochrony imprez masowych. To właśnie ta ostatnia licencja cieszy się największym wzięciem wśród Polaków. Szkolenia Zanim rozpoczniesz starania o uzyskanie uprawnień ochroniarza musisz przejść odpowiedni kurs zakończony egzaminem. Organizacją szkoleń zajmują się wyspecjalizowane agencje i szkoły. Ich listę wraz z numer kontaktowym znajdziesz na stronie www.the-sia.org.uk/home/licensing/door_supervision/training/training_ds_providers.htm. Cena kursu uzależniona jest od rodzaju licencji. W przypadku Security i Door Supervision będzie to wydatek rzędu 190 Ł. Wiele firm ochroniarskich zainteresowanych zwiększeniem personelu gotowych jest taki kurs opłacić. Podobnie robią agencje pracy, z tą różnicą, że potrącają potem wyłożone pieniądze za kurs z przyszłych dochodów pracowników. Zdecydowanie najdrożej wychodzi wyrobienie uprawnień Close Protecion. Jest to licencja umożliwiająca pracę przy bezpośredniej ochronie osób. Sam kurs kosztuje w granicach 2000-2500 Ł. Zdobywamy uprawnienia Licencja ochroniarska przyznawana jest na trzy lata. Opłata za jej wydanie wynosi 245 Ł. Odnowienie uprawnień lub ich poszerzenie (dołączenie kolejnej specjalności) jest o 50 proc. tańsze. Cała procedura związana z uzyskaniem licencji rozpoczyna się od wysłania aplikacji. Możesz ją zamówić na dwa sposoby: dzwoniąc pod numer 0870-2430100 lub za pośrednictwem elektronicznego formularza zamieszczonego na stronie www.the-sia.org.uk (należy kliknąć na zakładkę Licensing, wybrać rodzaj licencji i otworzyć link Applaying for Licence). W obydwu przypadkach będziesz poproszony o podanie danych personalnych i kontaktowych oraz rodzaju licencji, o którą się starasz. Po otrzymaniu aplikacji należy ją wypełnić i wysłać na adres zwrotny do Security Industry Authority (SIA www.the-sia.org.uk) wraz certyfikatem poświadczającym pozytywne ukończenie kursu Training Certificates. Oprócz tego do przesyłki należy dołączyć dokument potwierdzający tożsamość i aktualny adres zamieszkania, zdjęcie oraz zaświadczenie o niekaralności. Uwaga! SIA może odmówić wydania licencji w przypadku gdy aplikant okaże się osobą karaną.
Ponad 120 tys. Polaków, którzy zamieszkali w Irlandii po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r., stanowi największą społeczność imigrantów w tym kraju - pisze agencja AFP. Imigracja jest zjawiskiem stosunkowo nowym w Irlandii. To, że Polacy są biali i są katolikami ułatwia szybką integrację w życiu tego małego kraju, liczącego 4 mln mieszkańców, w którym jest niemal całkowite zatrudnienie (4,4% bezrobocia). Polacy są imigrantami modelowymi i są chętnie przyjmowani, ponieważ nie ma z nimi żadnych problemów jeśli chodzi o integrację czy przestrzeganie prawa - zapewnia AFP rzeczniczka irlandzkiego ministra sprawiedliwości Michaela McDowella. Ta społeczność rośnie tak szybko, że urzędy administracji, banki, a nawet policja organizują kursy polskiego dla swych pracowników, jeśli nie zatrudniają specjalnie funkcjonariuszy dwujęzycznych, jak robi to np. Bank of Ireland, a wkrótce Garda Siochana (policja). Co miesiąc w Irlandii przybywa 11 tys. nowych pracowników zagranicznych. Niemal wszyscy przyjeżdżają z nowych krajów UE, a znaczna większość z nich to Polacy. Dla większości młodych Polaków z dyplomami wyższych uczelni "irlandzkie marzenie" jest realne. Architekci, inżynierowie czy informatycy żyją w komforcie materialnym, jakiego nie znali wcześniej, i optymistycznie patrzą na życie. Polski tygodnik wydawany w Irlandii "Strefa Eire" w numerze z 8 grudnia poświęcił czołówkę żartobliwej krytyce artykułu z amerykańskiego "Newsweeka", zatytułowanego "Irlandia jest piekłem na ziemi dla imigrantów polskich". Zapomnieli powiedzieć, że ponad 85% ludzi jest bardziej niż zadowolonych ze swego życia tutaj - mówi 32-letni Cezary Łukasik, dyrektor marketingu i współzałożyciel "Strefy Eire". Tutaj niemożliwe można zrobić w jeden dzień, a na cud potrzeba dwóch lub trzech dni - dodaje.
50% Polaków w Irlandii i W. Brytanii: nie wracamy
Połowa osób z najnowszej fali emigracji do Wielkiej Brytanii i Irlandii nie zamierza wracać do kraju w najbliższych latach. Absolwenci wyższych uczelni częściej deklarują, że nie wrócą, niż gorzej wykształceni. Takie wnioski przyniosły badania przeprowadzone maju przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia. Część emigrantów chce wrócić do Polski w ciągu roku, a reszta wyjeżdża, aby się dorobić i ewentualnie wtedy wrócić. Mimo iż dzisiaj tylko 12% emigrantów do Wielkiej Brytanii i 6% do Irlandii mówi, że na pewno nie wróci, to im dłużej trwa pobyt, tym większe prawdopodobieństwo zaadaptowania się na stałe za granicą - powiedział wiceprezes ARC Rynek i Opinia Adama Czarnecki. Ponad 20% Polaków wyjeżdżających na Wyspy to ludzie z wyższym wykształceniem, podczas gdy odsetek takich osób w kraju to tylko 13%. Absolwenci wyższych uczelni częściej myślą o pozostaniu na na stałe niż osoby o wykształceniu średnim zawodowym. Dlatego, jak twierdzi Piotr Juszczyk z ARC Rynek i Opinia, w dłuższej perspektywie polska gospodarka straci na tej fali emigracji. Pozytywna wiadomość jest taka, że w ktrótszej perspektywie, pieniądze przysyłane przez emigrantów ich rodzinom w kraju, napędzają gospodarkę przez pobudzanie konsumpcji. Polacy w Wielkiej Brytanii najczęściej pracują w budownictwie i gastronomii, ale lepiej wykształceni planują podszlifować język angielski i robić karierę jako specjaliści. Najczęściej deklarowane zarobki Polaków na Wyspach, w przeliczeniu na złotówki, to: od około czterech do pięciu i pół tysiąca złotych miesięcznie, choć niektórzy zarabiają ponad 7 tysięcy.
Nowe miejsca pracy w Dublinie
Ponad 100 nowych miejsc pracy ma być wkrótce dostępne dla mieszkańców Dublina. Nowe etaty mają powstać w wyniku inwestycji, jakiej dokona Enterpise Ireland. Chodzi o sumę 4 milionów euro, które zostaną przekazane dla Norkom Technologies. Dzięki temu utworzonych zostanie 111 nowych miejsc pracy. Firma Norkom Technologies zatrudnia obecnie 295 osób na całym świecie, przy czym 136 w centrali, która mieści się w Dublinie. Przedsiębiorstwo produkuje oprogramowanie komputerowe wykorzystywane przy zabezpieczaniu systemów finansowych. Produktów tej firmy używa się do zabezpieczeń przed praniem brudnych pieniędzy, różnego rodzaju defraudacjami oraz finansowaniem światowego terroryzmu. Opisywane programy są wykorzystywane w ponad 100 krajach na całym świecie.
Irlandczycy szukają polskich niań na castingach
Irlandzkie rodziny szukające niań i pomocy domowych przyjeżdżają do Polski, by wybrać w castingu najlepszą kandydatkę - informuje "Metro". Roy i Nel przyjechali z Cork, gdzie prowadzą restaurację. On - po czterdziestce, ona - sporo młodsza. Spokojni, skromnie ubrani. Szukają opiekunki do czteroletniego Padraiga i dwuletniej Susan. Z kandydatkami na opiekunkę dla ich dzieci spotykają się w jednym z warszawskich hoteli. Na ten casting przychodzi także dziennikarka "Metra". Zasypują mnie pytaniami - relacjonuje autorka artykułu. Obok podstawowych (czy zajmowałam się dziećmi, gotuję, palę, mam narzeczonego) pytają też, czy lepiej dogaduję się z ojcem czy matką, czy kąpię się rano, wieczorem czy dwa razy dziennie, ile godzin śpię. Proszą też o zaświadczenie od lekarza. Będziesz miała u nas jak w raju. Miesięcznie 750 euro, wyżywienie, własny pokój, wspólne podróże po świecie - zapewnia Nel. Widać, że zależy im, by przywieźć opiekunkę z Polski - komentuje dziennikarka. Roy i Nel to tylko jedna z wielu irlandzkich i angielskich rodzin, które w ostatnich tygodniach odwiedziły Warszawę. Chcą same znaleźć w castingu nianię. Co prawda i w Polsce, i w ich krajach działają agencje, które poszukują niań, ale spotkania "twarzą w twarz" organizują bardzo rzadko. Wszystko przez koszta. Czasem agencji trzeba zostawić wartość trzymiesięcznego wynagrodzenia - twierdzi Ewa Przybylska z agencji pracy tymczasowej Manpower. Anna Sadowska z Help-Home dodaje: Na Zachodzie powoli odchodzi się od popularnego systemu Au Pair. Zatrudniona tak opiekunka może pracować tylko rok. Dziecko się do niej przyzwyczaja, a ona musi wyjechać. Nasi klienci poszukują niani na minimum trzy lata. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca w warszawskiej "Gazecie Wyborczej Praca" pojawiło się 16 ogłoszeń o castingach na nianie (kolejne były m.in. w Łodzi i Gdańsku). Polki odpowiadają na nie, wysyłając CV mailem - pisze "Metro". (PAP)
Zostań ochroniarzem na Wyspach
Warunkiem podjęcia pracy w ochronie jest posiadanie licencji. Niestety polskie uprawnienia nie są w Zjednoczonym Królestwie honorowane. Koszt wyrobienia brytyjskiego dokumentu to 245 Ł plus opłata za kurs. W Wielkiej Brytanii istnieje kilka rodzajów licencji ochroniarskich. Każda odpowiada określonym obowiązkom i uprawnieniom. Najpopularniejsze z nich to Security i Door Supervision. Pozwalają one na zatrudnienie przy ochronie budynków, sklepów, hoteli itp. Door Supervision umożliwia jeszcze pracę na bramkach w dyskotekach i nocnych klubach, a także podczas ochrony imprez masowych. To właśnie ta ostatnia licencja cieszy się największym wzięciem wśród Polaków. Szkolenia Zanim rozpoczniesz starania o uzyskanie uprawnień ochroniarza musisz przejść odpowiedni kurs zakończony egzaminem. Organizacją szkoleń zajmują się wyspecjalizowane agencje i szkoły. Ich listę wraz z numer kontaktowym znajdziesz na stronie www.the-sia.org.uk/home/licensing/door_supervision/training/training_ds_providers.htm. Cena kursu uzależniona jest od rodzaju licencji. W przypadku Security i Door Supervision będzie to wydatek rzędu 190 Ł. Wiele firm ochroniarskich zainteresowanych zwiększeniem personelu gotowych jest taki kurs opłacić. Podobnie robią agencje pracy, z tą różnicą, że potrącają potem wyłożone pieniądze za kurs z przyszłych dochodów pracowników. Zdecydowanie najdrożej wychodzi wyrobienie uprawnień Close Protecion. Jest to licencja umożliwiająca pracę przy bezpośredniej ochronie osób. Sam kurs kosztuje w granicach 2000-2500 Ł. Zdobywamy uprawnienia Licencja ochroniarska przyznawana jest na trzy lata. Opłata za jej wydanie wynosi 245 Ł. Odnowienie uprawnień lub ich poszerzenie (dołączenie kolejnej specjalności) jest o 50 proc. tańsze. Cała procedura związana z uzyskaniem licencji rozpoczyna się od wysłania aplikacji. Możesz ją zamówić na dwa sposoby: dzwoniąc pod numer 0870-2430100 lub za pośrednictwem elektronicznego formularza zamieszczonego na stronie www.the-sia.org.uk (należy kliknąć na zakładkę Licensing, wybrać rodzaj licencji i otworzyć link Applaying for Licence). W obydwu przypadkach będziesz poproszony o podanie danych personalnych i kontaktowych oraz rodzaju licencji, o którą się starasz. Po otrzymaniu aplikacji należy ją wypełnić i wysłać na adres zwrotny do Security Industry Authority (SIA www.the-sia.org.uk) wraz certyfikatem poświadczającym pozytywne ukończenie kursu Training Certificates. Oprócz tego do przesyłki należy dołączyć dokument potwierdzający tożsamość i aktualny adres zamieszkania, zdjęcie oraz zaświadczenie o niekaralności. Uwaga! SIA może odmówić wydania licencji w przypadku gdy aplikant okaże się osobą karaną.
praca w irlandii praca praca irlandia praca w dublinie praca dublin praca sezonowa w irlandii praca wakacyjna w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach irlandia samozatrudnienie irlandia oferty pracy irlandia oferty pracy w irlandii ogłoszenia praca irlandia ogłoszenia praca w irlandii szukam pracy w irlandii praca na wyspach praca w wielkiej brytanii praca dla studentów w irlandii
Więcej na temat Praca w Irlandi znajdziesz w wyszukiwarce Google: