PRACA IRLANDIA
PRACA IRLANDIA, LEGALNA PRACA W IRLANDII
Polacy wciąż kochają Irlandię
Fala emigracji do Irlandii wcale nie maleje. W 2006 r. na wyspę przyjechało znacznie więcej Polaków niż rok wcześniej - podaje "Gazeta Wyborcza". Takie dane ujawniło właśnie irlandzkie ministerstwo spraw społecznych i rodziny, które nadaje numery irlandzkiego ubezpieczenia społecznego (PPS). W 2006 r. taki numer nadano prawie 90 tys. Polaków. To o 25 tys. więcej niż w całym 2005 r. W dodatku dane za ostatni rok nie obejmują jeszcze grudnia. To pokazuje, że mamy rosnącą falę emigracji do Irlandii - komentuje dr Maciej Duszczyk, ekspert od migracji z Instytutu Polityki Społecznej UW. Zastrzega jednak, że nie należy dodawać liczb z kolejnych lat, by przekonać się, ilu Polaków przebywa w Irlandii. Osoby, które otrzymały numer, mogły wyjechać lub pracują na wyspie sezonowo. Nikt nie wie dokładnie, ilu Polaków mieszka na Zielonej Wyspie, szacuje się, że od 100 do 250 tys. O numer PPS występuje się tylko raz, jeśli ktoś wyjeżdża, numer nie przepada - tłumaczy Oonagh Duffy z biura prasowego ministerstwa spraw społecznych i rodziny. Ministerstwo dopiero zamierza wspólnie z urzędami skarbowymi sprawdzić, ile osób mających PPS regularnie płaci podatki lub pobiera zasiłki. W stosunku do liczby mieszkańców w 4-mln Irlandii Polaków jest nawet więcej niż w Wielkiej Brytanii. Wyspa przyciąga naszych rodaków m.in. ze względu na praktycznie nieistniejące tam bezrobocie i wysokie płace. Trwa boom w budownictwie, branży, w której Polacy są szczególnie cenieni. Zdaniem dr. Duszczyka Polacy wybierają Irlandię nie tylko z powodu pracy i zarobków. Irlandczycy to otwarte społeczeństwo, pamiętają swą niedawną emigrację i dlatego ze zrozumieniem patrzą na Polaków - mówi. Pewną rolę odgrywa też bliskość kulturowa, m.in. wspólna religia. Na razie obecność Polaków nie wpłynęła na wzrost bezrobocia w Irlandii. Zdaniem dr. Duszczyka, jeśli tempo przyjazdów się utrzyma, sytuacja może się jednak niebawem zmienić i Polacy zaczną odbierać pracę Irlandczykom. To może wywołać protesty, konflikty społeczne - ostrzega. Porównywalnych danych za ostatni okres nie ma jeszcze z Wielkiej Brytanii. Liczba osób otrzymujących numer ubezpieczenia społecznego (NINo) w roku od czerwca 2005 do czerwca 2006 wyniosła 171 tys. W poprzednim roku było to 62 tys. Inaczej niż w Irlandii numer dostają tylko osoby pracujące lub występujące o zasiłki, a nie uczniowie czy niepracujący małżonkowie. Z kolei dane z rejestru pracowników WRS sugerują, że liczba Polaków przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii się stabilizuje. (PAP)
Emigranci nie chcą wracać do Polski
Aż połowa Polaków na Wyspach nie zamierza w najbliższej przyszłości wracać do kraju. Pracują głównie fizycznie. Ich średnie zarobki to 7,5 tys. zł miesięcznie na rękę - wynika z pierwszych badań nad emigracją, przytaczanych przez "Gazetę Wyborczą". Raport "Polscy konsumenci w Wielkiej Brytanii i Irlandii" przygotował instytut ARC Rynek i Opinia. Ankieterzy pytali 1389 osób w samolotach, autobusach, na lotniskach w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Szacuje się, że z Polski wyjechało 1,5 mln osób. Oficjalnie w Wlk. Brytanii zarejestrowało się 600 tys., w Irlandii 200 tys. Polacy na Wyspach zapuszczają korzenie, dobrze zarabiają, kupują mieszkania. I ściągają rodziny. Szlifują język i awansują - mówi wiceprezes ARC Rynek i Opinia Adam Czarnecki. Najczęściej pracują fizycznie. Zarabiają zwykle 1500-2200 euro miesięcznie netto. I to właśnie z powodu o wiele wyższych niż w Polsce płac wielu emigrantów odwleka decyzję o powrocie. 55% Polaków w Wlk. Brytanii i 49% w Irlandii zapowiada, że nie wróci, a jeśli już, to dopiero za 5-10 lat.
WORK&TRAVEL IRLANDIA
Możliwość pracy w Irlandii proponuje firma Furnel Travel International. Oferta skierowana jest głównie do studentów mówi Maja Sułkowska z Furnel Travel International. Program trwa minimum 12 tygodni, a wyjazdy odbywają się przez cały rok. Maja Sułkowska radzi, aby potrzebne dokumenty złożyć najlepiej 23 miesiące przed planowaną datą podróży. Kandydatom proponuje się pracę m.in. w branży hotelarsko-gastronomicznej (hotele, restauracje, puby, bary) oraz handlu (sklepy, supermarkety). Nie brakuje też ofert z fabryk i warsztatów. Zatrudnienie można znaleźć na różnych stanowiskach. Zarobki wynoszą od 7 do 8 euro (2731 zł) za godzinę. Stawka zależy od wcześniejszego doświadczenia i znajomości języków obcych. Uczestnik ma zagwarantowane zakwaterowanie u irlandzkiej rodziny. Mieszka w osobnym pokoju, chyba że uzgodniono inaczej. Można też zamieszkać w hostelach informuje Maja Sułkowska. Goszczący przygotowują dwa posiłki dziennie. Kandydat decyduje, czy chce mieszkać u Irlandczyków przez dwa czy cztery tygodnie. Ma to wpływ na cenę programu. Krótszy pobyt to wydatek 629 euro (2,4 tys. zł), dłuższy 965 euro (3,7 tys. zł). Bez względu na długość pobytu trzeba jeszcze zapłacić 700 zł. Cena oprócz zakwaterowania i wyżywienia obejmuje też przewóz z lotniska. Ponadto kandydat ma zagwarantowany transport na rozmowy z pracodawcą. Z własnej kieszeni trzeba wydać pieniądze na podróż do Irlandii.
Wykształcony jak polski robotnik
Co piąty robotnik pracujący w Wielkiej Brytanii i Irlandii ma wyższe wykształcenie. Na budowach pracują nauczyciele, osoby z wykształceniem ekonomicznym, czy informatycznym. Angielskimi dziećmi opiekują się Polki z dyplomami psychologa lub po licznych, wyspecjalizowanych studiach pedagogicznych. Tylko 2% emigrantów zajmuje kierownicze stanowiska. Na budowach i w hotelach W Irlandii jest ok. 250 tysięcy polskich emigrantów, a Wielkiej Brytanii ok. 750 tysięcy - wynika z szacunków Instytutu Badawczego ARC Opinia i Rynek. Aż 51 proc. badanych w Wielkiej Brytanii i 40 proc. w Irlandii deklaruje, że płynnie posługuje się językiem angielskim. Większość emigrantów na Wyspach ma stałą pracę, ale najczęściej poniżej ich kwalifikacji. Z badań wynika, że aż 22 proc. pracujących fizycznie to absolwenci polskich wyższych uczelni. Najwięcej Polaków zatrudnionych jest w budownictwie (19 proc. - Wielka Brytania, 23 proc. - Irlandia), gastronomii (odpowiednio 15 i 13 proc.), hotelarstwie (odpowiednio 10 i 11 proc.). Z badań ankietowych wynika, że tylko 2 proc. respondentów zajmuje kierownicze stanowiska. Ambicje i dyplomy do kosza 34 proc. ankietowanych z Wielkiej Brytanii zadeklarowało dochód w wysokości powyżej 1500 GBP miesięcznie, a 32 proc. - pomiędzy 1001 a 1500 GBP. W Irlandii najwięcej ankietowanych zadeklarowało miesięczne dochody pomiędzy 1501 a 2200 euro miesięcznie, a po 26 proc. badanych przyznało się do miesięcznych zarobków w granicach 1051 - 1500 euro i powyżej 2200 euro. Emigranci twierdzą, że ze względów materialnych musieli zaakceptować pracę niezgodną z wykształceniem i ambicjami. Priorytetem jest dla nich przede wszystkim płaca. Bardziej polscy, niż w Polsce Autorzy badania oceniają, że fenomenem nowej, polskiej emigracji są silne związki z krajem. 60 proc. respondentów deklaruje, że za granicą kupuje polskie produkty, a 20 proc. brakuje polskich towarów. Najczęściej tęsknią do polskiego piwa, słodyczy i masła. Większość emigrantów (60 proc.) czas wolny spędza w towarzystwie rodaków. Zdaniem psychologów już można mówić o dość zamkniętej polskiej enklawie narodowej, na wzór np. Polonii w USA. To, że wśród emigrantów są wykształceni, również artyści promujący polską kulturę, cementuje związek. Wyjechało bardzo dużo Polaków po studiach artystycznych. Najczęściej deklarują oni, że skoro nie mogli znaleźć zatrudnienia w Polsce i czekała ich przyszłość robotnicza, woleli realizować ją na Wyspach.
Niegroźna nam rumuńsko-bułgarska konkurencja
Ulice Dublina od zawsze zaludniały tłumy artystów, grajków i domorosłych muzykantów, zbierających miedziaki do kapelusza. Od stycznia tego roku wśród tych ulicznych motyli pojawiło się wielu smagłolicych przybyszy, Cyganów z Rumuni i Bułgarii. Czy po wstąpieniu tych dwóch krajów do Unii Europejskiej Polacy przebywający w Irlandii mają podstawy do obaw? Czy polscy budowlańcy również poczują na plecach oddech konkurencji? Czy to cisza przed burzą? W ostatnich tygodniach ubiegłego roku wyczuć można było pewne napięcie. Bułgaria i Rumunia wstępowały w struktury unijne, a Wielka Brytania i Irlandia warunkowo otworzyły dla nich swoje rynki pracy. Mieszkający na Zielonej Wyspie Polacy nerwowo wyglądali nowych przybyszów ze wschodnich krańców Europy. Tymczasem na rynku panuje cisza. Czy to cisza przed burzą? retorycznie pyta Barnaba Dorda, związkowiec z największej centrali SIPTU. Wedle statystyk, w pierwszym kwartale bieżącego roku, wydano obywatelom Rumunii około 4,5 tysiąca numerów PPS, niezbędnych do podjęcia legalnej pracy w Irlandii. To tyle samo, ile wydano je w całym roku 2006. Wciąż jednak to Polacy stanowią najliczniejszą grupę emigrantów w tym samym czasie (pierwszy kwartał br.) dla obywateli polskich wydano 8,5 tysiąca numerów PPS. Tanio, taniej, najtaniej Rumuni wciąż jednak muszą starać się o pozwolenia na pracę, dlatego nie mogą jej podejmować tak swobodnie, jak Polacy tłumaczy Dorda. W Irlandii, jeszcze przed otwarciem rynku pracy, mieszkało już wielu obywateli Rumunii. Nie należy ich też mylić z rumuńskimi Cyganami, którzy na akcesji zyskali tyle, że jeszcze swobodniej podróżować mogą pomiędzy krajami Unii.
Fala emigracji do Irlandii wcale nie maleje. W 2006 r. na wyspę przyjechało znacznie więcej Polaków niż rok wcześniej - podaje "Gazeta Wyborcza". Takie dane ujawniło właśnie irlandzkie ministerstwo spraw społecznych i rodziny, które nadaje numery irlandzkiego ubezpieczenia społecznego (PPS). W 2006 r. taki numer nadano prawie 90 tys. Polaków. To o 25 tys. więcej niż w całym 2005 r. W dodatku dane za ostatni rok nie obejmują jeszcze grudnia. To pokazuje, że mamy rosnącą falę emigracji do Irlandii - komentuje dr Maciej Duszczyk, ekspert od migracji z Instytutu Polityki Społecznej UW. Zastrzega jednak, że nie należy dodawać liczb z kolejnych lat, by przekonać się, ilu Polaków przebywa w Irlandii. Osoby, które otrzymały numer, mogły wyjechać lub pracują na wyspie sezonowo. Nikt nie wie dokładnie, ilu Polaków mieszka na Zielonej Wyspie, szacuje się, że od 100 do 250 tys. O numer PPS występuje się tylko raz, jeśli ktoś wyjeżdża, numer nie przepada - tłumaczy Oonagh Duffy z biura prasowego ministerstwa spraw społecznych i rodziny. Ministerstwo dopiero zamierza wspólnie z urzędami skarbowymi sprawdzić, ile osób mających PPS regularnie płaci podatki lub pobiera zasiłki. W stosunku do liczby mieszkańców w 4-mln Irlandii Polaków jest nawet więcej niż w Wielkiej Brytanii. Wyspa przyciąga naszych rodaków m.in. ze względu na praktycznie nieistniejące tam bezrobocie i wysokie płace. Trwa boom w budownictwie, branży, w której Polacy są szczególnie cenieni. Zdaniem dr. Duszczyka Polacy wybierają Irlandię nie tylko z powodu pracy i zarobków. Irlandczycy to otwarte społeczeństwo, pamiętają swą niedawną emigrację i dlatego ze zrozumieniem patrzą na Polaków - mówi. Pewną rolę odgrywa też bliskość kulturowa, m.in. wspólna religia. Na razie obecność Polaków nie wpłynęła na wzrost bezrobocia w Irlandii. Zdaniem dr. Duszczyka, jeśli tempo przyjazdów się utrzyma, sytuacja może się jednak niebawem zmienić i Polacy zaczną odbierać pracę Irlandczykom. To może wywołać protesty, konflikty społeczne - ostrzega. Porównywalnych danych za ostatni okres nie ma jeszcze z Wielkiej Brytanii. Liczba osób otrzymujących numer ubezpieczenia społecznego (NINo) w roku od czerwca 2005 do czerwca 2006 wyniosła 171 tys. W poprzednim roku było to 62 tys. Inaczej niż w Irlandii numer dostają tylko osoby pracujące lub występujące o zasiłki, a nie uczniowie czy niepracujący małżonkowie. Z kolei dane z rejestru pracowników WRS sugerują, że liczba Polaków przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii się stabilizuje. (PAP)
Emigranci nie chcą wracać do Polski
Aż połowa Polaków na Wyspach nie zamierza w najbliższej przyszłości wracać do kraju. Pracują głównie fizycznie. Ich średnie zarobki to 7,5 tys. zł miesięcznie na rękę - wynika z pierwszych badań nad emigracją, przytaczanych przez "Gazetę Wyborczą". Raport "Polscy konsumenci w Wielkiej Brytanii i Irlandii" przygotował instytut ARC Rynek i Opinia. Ankieterzy pytali 1389 osób w samolotach, autobusach, na lotniskach w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Szacuje się, że z Polski wyjechało 1,5 mln osób. Oficjalnie w Wlk. Brytanii zarejestrowało się 600 tys., w Irlandii 200 tys. Polacy na Wyspach zapuszczają korzenie, dobrze zarabiają, kupują mieszkania. I ściągają rodziny. Szlifują język i awansują - mówi wiceprezes ARC Rynek i Opinia Adam Czarnecki. Najczęściej pracują fizycznie. Zarabiają zwykle 1500-2200 euro miesięcznie netto. I to właśnie z powodu o wiele wyższych niż w Polsce płac wielu emigrantów odwleka decyzję o powrocie. 55% Polaków w Wlk. Brytanii i 49% w Irlandii zapowiada, że nie wróci, a jeśli już, to dopiero za 5-10 lat.
WORK&TRAVEL IRLANDIA
Możliwość pracy w Irlandii proponuje firma Furnel Travel International. Oferta skierowana jest głównie do studentów mówi Maja Sułkowska z Furnel Travel International. Program trwa minimum 12 tygodni, a wyjazdy odbywają się przez cały rok. Maja Sułkowska radzi, aby potrzebne dokumenty złożyć najlepiej 23 miesiące przed planowaną datą podróży. Kandydatom proponuje się pracę m.in. w branży hotelarsko-gastronomicznej (hotele, restauracje, puby, bary) oraz handlu (sklepy, supermarkety). Nie brakuje też ofert z fabryk i warsztatów. Zatrudnienie można znaleźć na różnych stanowiskach. Zarobki wynoszą od 7 do 8 euro (2731 zł) za godzinę. Stawka zależy od wcześniejszego doświadczenia i znajomości języków obcych. Uczestnik ma zagwarantowane zakwaterowanie u irlandzkiej rodziny. Mieszka w osobnym pokoju, chyba że uzgodniono inaczej. Można też zamieszkać w hostelach informuje Maja Sułkowska. Goszczący przygotowują dwa posiłki dziennie. Kandydat decyduje, czy chce mieszkać u Irlandczyków przez dwa czy cztery tygodnie. Ma to wpływ na cenę programu. Krótszy pobyt to wydatek 629 euro (2,4 tys. zł), dłuższy 965 euro (3,7 tys. zł). Bez względu na długość pobytu trzeba jeszcze zapłacić 700 zł. Cena oprócz zakwaterowania i wyżywienia obejmuje też przewóz z lotniska. Ponadto kandydat ma zagwarantowany transport na rozmowy z pracodawcą. Z własnej kieszeni trzeba wydać pieniądze na podróż do Irlandii.
Wykształcony jak polski robotnik
Co piąty robotnik pracujący w Wielkiej Brytanii i Irlandii ma wyższe wykształcenie. Na budowach pracują nauczyciele, osoby z wykształceniem ekonomicznym, czy informatycznym. Angielskimi dziećmi opiekują się Polki z dyplomami psychologa lub po licznych, wyspecjalizowanych studiach pedagogicznych. Tylko 2% emigrantów zajmuje kierownicze stanowiska. Na budowach i w hotelach W Irlandii jest ok. 250 tysięcy polskich emigrantów, a Wielkiej Brytanii ok. 750 tysięcy - wynika z szacunków Instytutu Badawczego ARC Opinia i Rynek. Aż 51 proc. badanych w Wielkiej Brytanii i 40 proc. w Irlandii deklaruje, że płynnie posługuje się językiem angielskim. Większość emigrantów na Wyspach ma stałą pracę, ale najczęściej poniżej ich kwalifikacji. Z badań wynika, że aż 22 proc. pracujących fizycznie to absolwenci polskich wyższych uczelni. Najwięcej Polaków zatrudnionych jest w budownictwie (19 proc. - Wielka Brytania, 23 proc. - Irlandia), gastronomii (odpowiednio 15 i 13 proc.), hotelarstwie (odpowiednio 10 i 11 proc.). Z badań ankietowych wynika, że tylko 2 proc. respondentów zajmuje kierownicze stanowiska. Ambicje i dyplomy do kosza 34 proc. ankietowanych z Wielkiej Brytanii zadeklarowało dochód w wysokości powyżej 1500 GBP miesięcznie, a 32 proc. - pomiędzy 1001 a 1500 GBP. W Irlandii najwięcej ankietowanych zadeklarowało miesięczne dochody pomiędzy 1501 a 2200 euro miesięcznie, a po 26 proc. badanych przyznało się do miesięcznych zarobków w granicach 1051 - 1500 euro i powyżej 2200 euro. Emigranci twierdzą, że ze względów materialnych musieli zaakceptować pracę niezgodną z wykształceniem i ambicjami. Priorytetem jest dla nich przede wszystkim płaca. Bardziej polscy, niż w Polsce Autorzy badania oceniają, że fenomenem nowej, polskiej emigracji są silne związki z krajem. 60 proc. respondentów deklaruje, że za granicą kupuje polskie produkty, a 20 proc. brakuje polskich towarów. Najczęściej tęsknią do polskiego piwa, słodyczy i masła. Większość emigrantów (60 proc.) czas wolny spędza w towarzystwie rodaków. Zdaniem psychologów już można mówić o dość zamkniętej polskiej enklawie narodowej, na wzór np. Polonii w USA. To, że wśród emigrantów są wykształceni, również artyści promujący polską kulturę, cementuje związek. Wyjechało bardzo dużo Polaków po studiach artystycznych. Najczęściej deklarują oni, że skoro nie mogli znaleźć zatrudnienia w Polsce i czekała ich przyszłość robotnicza, woleli realizować ją na Wyspach.
Niegroźna nam rumuńsko-bułgarska konkurencja
Ulice Dublina od zawsze zaludniały tłumy artystów, grajków i domorosłych muzykantów, zbierających miedziaki do kapelusza. Od stycznia tego roku wśród tych ulicznych motyli pojawiło się wielu smagłolicych przybyszy, Cyganów z Rumuni i Bułgarii. Czy po wstąpieniu tych dwóch krajów do Unii Europejskiej Polacy przebywający w Irlandii mają podstawy do obaw? Czy polscy budowlańcy również poczują na plecach oddech konkurencji? Czy to cisza przed burzą? W ostatnich tygodniach ubiegłego roku wyczuć można było pewne napięcie. Bułgaria i Rumunia wstępowały w struktury unijne, a Wielka Brytania i Irlandia warunkowo otworzyły dla nich swoje rynki pracy. Mieszkający na Zielonej Wyspie Polacy nerwowo wyglądali nowych przybyszów ze wschodnich krańców Europy. Tymczasem na rynku panuje cisza. Czy to cisza przed burzą? retorycznie pyta Barnaba Dorda, związkowiec z największej centrali SIPTU. Wedle statystyk, w pierwszym kwartale bieżącego roku, wydano obywatelom Rumunii około 4,5 tysiąca numerów PPS, niezbędnych do podjęcia legalnej pracy w Irlandii. To tyle samo, ile wydano je w całym roku 2006. Wciąż jednak to Polacy stanowią najliczniejszą grupę emigrantów w tym samym czasie (pierwszy kwartał br.) dla obywateli polskich wydano 8,5 tysiąca numerów PPS. Tanio, taniej, najtaniej Rumuni wciąż jednak muszą starać się o pozwolenia na pracę, dlatego nie mogą jej podejmować tak swobodnie, jak Polacy tłumaczy Dorda. W Irlandii, jeszcze przed otwarciem rynku pracy, mieszkało już wielu obywateli Rumunii. Nie należy ich też mylić z rumuńskimi Cyganami, którzy na akcesji zyskali tyle, że jeszcze swobodniej podróżować mogą pomiędzy krajami Unii.
praca w irlandii praca praca irlandia praca w dublinie praca dublin praca sezonowa w irlandii praca wakacyjna w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach irlandia samozatrudnienie irlandia oferty pracy irlandia oferty pracy w irlandii ogłoszenia praca irlandia ogłoszenia praca w irlandii szukam pracy w irlandii praca na wyspach praca w wielkiej brytanii praca dla studentów w irlandii
Więcej na temat Praca w Irlandi znajdziesz w wyszukiwarce Google: