PRACA IRLANDIA
PRACA IRLANDIA, LEGALNA PRACA W IRLANDII
Zarabiamy ponad 1500 euro!
O Polakach na Zielonej Wyspie i o tym, jakich błędów się ustrzec przyjeżdżając tutaj w poszukiwaniu pracy, rozmawiamy z Anną Paś Polką, która trafiła do Galwey latem 2004 r. , by (jak sama mówi) spełnić swoje marzenia. Udało się. Pomimo młodego wieku dzisiaj jest wydawcą dwóch gazet w Dublinie: "Polskiego Expressu" i "Życia w Irlandii". Ponoć większość pracujących w Irlandii Polaków wykonuje ją za najniższe stawki. To mit! Takie krzywdzące opinie pojawiają się często na forach internetowych, gdzie pozostający w kraju Polacy z lekceważeniem wyrażają się na temat młodej, polskiej emigracji. A wg przeprowadzonych niedawno w Irlandii badań statystycznych wprawdzie 53 proc. Polaków pracuje fizycznie, ale kolejne 33 proc. jest już zatrudnionych w sektorze tzw. "białych kołnierzyków". Są wśród nich pracownicy biurowi, ale też specjaliści: informatycy, lekarze, pielęgniarki... Ponadto należy pamiętać, że chętnie wykonywana przez naszych rodaków praca w sektorze budowlanym czyli fizyczna jest jedną z najlepiej opłacanych w Irlandii! Więc ile zarabiamy? Śmiało mogę powiedzieć, że plasujemy się pod tym względem w klasie średniej aż 52 proc. Polaków zarabia powyżej 1500 euro miesięcznie. A nawet jeśli zarabia się mniej, i tak można sporo odłożyć. Pod warunkiem oczywiście, że nie będzie się zbytnio imprezować, a zakupy robić raczej w tanich marketach. Podobno przyjeżdżając teraz do Dublina trzeba się liczyć z tym, że znalezienie pracy zajmie mniej więcej miesiąc. Faktycznie może to tyle trwać. Bo cały czas obserwujemy wzrost zainteresowania Polaków pracą w Irlandii. Wg Urzędu ds. Socjalnych, miesięcznie rejestruje się tu ok. 10 tys. naszych rodaków. To sprawia, że znalezienie zatrudnienia "od ręki" jest już niemal niemożliwe. Zwłaszcza podczas wakacji.
Własny interes na Zielonej Wyspie
Jak założyć firmę w Irlandii Jeżeli planujesz otworzyć własną firmę na Zielonej Wyspie możesz to zrobić nawet bez wychodzenia z domu. Roczna składka na ubezpieczenie społeczne wynosi jedynie 175 euro. Małe firmy są zwolnione z podatku Vat. Te sprzyjające warunki kuszą coraz większą liczbę Polaków. Powszechnie uważa się, iż irlandzki system podatkowy oferuje jedne z najbardziej korzystnych regulacji. Zalety tego systemu odczujemy przede wszystkim zakładając 1-osobową firmę (samozatrudnienie). Formalności Pierwszym podstawowym krokiem jest rejestracja nazwy w Company Registration Office - CRO (www.cro.ie). Przed rejestracją warto sprawdzić, czy nazwa, którą wybraliśmy istnieje już w bazie CRO. Jeżeli tak, a wcześniej tego nie sprawdziliśmy, CRO drzuci nasz wniosek, a tym samym nie będziemy mogli założyć strony internetowej z pożądaną przez nas nazwą. Opłata za rejestrację wynosi 20 euro - kiedy przesyłamy druk drogą elektroniczną oraz 40 euro - jeżeli robimy to osobiście. WAŻNE! W odróżnieniu od innych krajów europejskich, w Irlandii, aby zarejestrować firmową domenę internetową, musisz mieć zarejestrowaną działalność na tę samą nazwę. Oznacza to, że nie można zarejestrować domeny np. nazwa.ie, jeśli nie jest ona nazwą firmy lub twoim nazwiskiem. Następnie należy zarejestrować nową firmę w Urzędzie Skarbowym (Tax Office). Podobnie jak w przypadku CRO, w tym celu należy ściągnąć i wypełnić odpowiedni druk dostępny na stronie urzędu (www.revenue.ie). Za pomocą tego formularza dokonuje się rejestracji dla celów podatku dochodowego, ubezpieczenia społecznego oraz podatku Vat. Procedura zakładania 1-osobowej działalności gospodarczej w Irlandii jest niezwykle prosta. Należy jednak pamiętać, że decydując się na taką formę przedsiębiorstwa odpowiadamy całym swoim majątkiem prywatnym za ewentualne długi firmy oraz, że podatek płaci się według stawek jak od dochodów osobistych.
Irlandzki związek zawodowy protestuje przeciw taniej sile roboczej
Największy irlandzki związek zawodowy SIPTU zagroził zorganizowaniem protestu przeciwko zastępowaniu Irlandczyków tanią siłą roboczą z innych krajów, w tym z dziesięciu nowych krajów UE przez operatora połączeń promowych "Irish Ferries". Poza SIPTU (Services, Industrial, Professional, and Technical Union) do sporu włączył się też brytyjski związek zawodowy RMT (Rail Maritime and Transport), domagając się inspekcji irlandzkich promów w portach brytyjskich w związku z doniesieniami o szykanowaniu załóg przez pracodawcę. Firma "Irish Ferries" nosi się z zamiarem zwolnienia 550 miejscowych pracowników i zatrudnienia na ich miejsce cudzoziemców. Korzystając z otwarcia irlandzkiego rynku pracy, a także z tego, że przepisy o minimalnej płacy nie obowiązują na morzu, firma zamierza nowej załodze płacić poniżej obowiązującej w Irlandii stawki minimum. Centrala związkowa SIPTU ostrzegła w poniedziałek, że nie może być bierna w obliczu takich praktyk, ponieważ mogą one stworzyć niebezpieczny precedens i znaleźć naśladowców w innych gałęziach gospodarki. SIPTU zaprosiła na poniedziałek wieczór inne związki zawodowe, działające w sektorze prywatnym i reprezentujące łącznie 390 tys. pracowników, na naradę, żeby zastanowić się nad akcją protestacyjną i przedyskutować strategię przed kolejną rundą trójstronnych rozmów na linii rząd - pracodawcy - związki zawodowe. Harmonijna współpraca rządu, pracodawców i związkowców (tzw. społeczne partnerstwo) uważana jest za jedno ze źródeł gospodarczego sukcesu Irlandii w ostatnich latach. Spór w "Irish Ferries", choć dotyczy jednej firmy, toruje pracodawcom drogę do stosowania podobnych rozwiązań. Nie można wykluczać, że nie rozszerzy się na pracowników innych sektorów - powiedział dziennikarzom Eamon Devoy ze związku zawodowego zrzeszającego techników TEEU. Tymczasem sekretarz generalny RMT Bob Crow zaapelował o przeprowadzenie inspekcji na promach "Irish Ferries" w portach brytyjskich twierdząc, że pracodawca używa ochroniarzy do szykanowania pracowników i wzbrania kontaktu z inspektorami Międzynarodowej Federacji Pracowników Transportu (IWF). Crow wypowiedział się w związku z niedawną odmową wejścia na pokład promu "Isle of Inishmore", z którą spotkał się jeden z inspektorów IWF. Na promie tym załoga zabarykadowała się w maszynowni, gdy pracownicy z nowych krajów UE weszli na pokład w towarzystwie ochroniarzy. Premier Irlandii Bertie Ahern skrytykował "Irish Ferries" za niezdarne podejście do całej sprawy, choć przyznał, że kierownictwu prywatnej firmy wolno rozważać restrukturyzację i obniżkę kosztów. Ahern nie wyklucza zaangażowania rządowej agencji ds. stosunków pracowniczych w rozwiązanie sporu.
Irlandia - raj dla Polaków
Blisko połowa Polaków, którzy wyjechali do pracy na Zieloną Wyspę, nie chce wracać do kraju - podaje "Metro". Mieli jechać, zarobić i wrócić - tak mówiło się o Polakach, którzy wyjechali do pracy w Irlandii, po naszym wejściu do UE. Okazuje się jednak, że większość emigrantów ani myśli o powrocie. W Irlandii mieszka dziś według szacunków od 100 do 200 tys. Polaków. 18% z nich już teraz wie, że zostanie tam na stałe, a 47% tak długo, jak to możliwe - wynika z badań przeprowadzonych przez agencję badawczą Kinoulty Research w grudniu 2006 r. Nie chcę wracać. Początkowo planowałam tylko roczny pobyt w Irlandii, nastawiałam się na przygodę zaraz po studiach. Teraz mija trzeci rok na emigracji. Pracuję jako kelnerka i układam sobie życie. Związałam się z Irlandczykiem - opowiada Paulina Stępniak, 28-letnia absolwentka chemii na Politechnice Warszawskiej. Wg gazety Polaków przyciągają do Irlandii wciąż wyższe niż w kraju zarobki. Średnia krajowa w Polsce wynosi ok. 680 euro, w Irlandii - 2580 euro. I choć największa grupa, bo aż 36% zarabia poniżej irlandzkiej średniej - od 1500 do 2000 euro - pensja ta jednak pozwala im na godziwe utrzymanie. Zadowolenia Polaków nie mąci fakt, że pracują znacznie poniżej swoich kwalifikacji: 53% z nich jest zatrudnionych jako pracownicy fizyczni, 20% jako pracownicy biurowi, a zaledwie 13% jako specjaliści - wynika z badania. Tony Killeen, irlandzki minister pracy uważa, że w ciągu najbliższych pięciu lat kraj musi przyjmować około 30-50 tys. imigrantów rocznie, a Polacy są dobrymi kandydatami na pracowników. Co na to Polska? Rozpoczyna się przeciąganie liny. W walkę o pozostanie naszych pracowników włączyli się pracodawcy i organizacje pozarządowe - podaje "Metro".
Zostań ochroniarzem na Wyspach
Warunkiem podjęcia pracy w ochronie jest posiadanie licencji. Niestety polskie uprawnienia nie są w Zjednoczonym Królestwie honorowane. Koszt wyrobienia brytyjskiego dokumentu to 245 Ł plus opłata za kurs. W Wielkiej Brytanii istnieje kilka rodzajów licencji ochroniarskich. Każda odpowiada określonym obowiązkom i uprawnieniom. Najpopularniejsze z nich to Security i Door Supervision. Pozwalają one na zatrudnienie przy ochronie budynków, sklepów, hoteli itp. Door Supervision umożliwia jeszcze pracę na bramkach w dyskotekach i nocnych klubach, a także podczas ochrony imprez masowych. To właśnie ta ostatnia licencja cieszy się największym wzięciem wśród Polaków. Szkolenia Zanim rozpoczniesz starania o uzyskanie uprawnień ochroniarza musisz przejść odpowiedni kurs zakończony egzaminem. Organizacją szkoleń zajmują się wyspecjalizowane agencje i szkoły. Ich listę wraz z numer kontaktowym znajdziesz na stronie www.the-sia.org.uk/home/licensing/door_supervision/training/training_ds_providers.htm. Cena kursu uzależniona jest od rodzaju licencji. W przypadku Security i Door Supervision będzie to wydatek rzędu 190 Ł. Wiele firm ochroniarskich zainteresowanych zwiększeniem personelu gotowych jest taki kurs opłacić. Podobnie robią agencje pracy, z tą różnicą, że potrącają potem wyłożone pieniądze za kurs z przyszłych dochodów pracowników. Zdecydowanie najdrożej wychodzi wyrobienie uprawnień Close Protecion. Jest to licencja umożliwiająca pracę przy bezpośredniej ochronie osób. Sam kurs kosztuje w granicach 2000-2500 Ł. Zdobywamy uprawnienia Licencja ochroniarska przyznawana jest na trzy lata. Opłata za jej wydanie wynosi 245 Ł. Odnowienie uprawnień lub ich poszerzenie (dołączenie kolejnej specjalności) jest o 50 proc. tańsze. Cała procedura związana z uzyskaniem licencji rozpoczyna się od wysłania aplikacji. Możesz ją zamówić na dwa sposoby: dzwoniąc pod numer 0870-2430100 lub za pośrednictwem elektronicznego formularza zamieszczonego na stronie www.the-sia.org.uk (należy kliknąć na zakładkę Licensing, wybrać rodzaj licencji i otworzyć link Applaying for Licence). W obydwu przypadkach będziesz poproszony o podanie danych personalnych i kontaktowych oraz rodzaju licencji, o którą się starasz. Po otrzymaniu aplikacji należy ją wypełnić i wysłać na adres zwrotny do Security Industry Authority (SIA www.the-sia.org.uk) wraz certyfikatem poświadczającym pozytywne ukończenie kursu Training Certificates. Oprócz tego do przesyłki należy dołączyć dokument potwierdzający tożsamość i aktualny adres zamieszkania, zdjęcie oraz zaświadczenie o niekaralności. Uwaga! SIA może odmówić wydania licencji w przypadku gdy aplikant okaże się osobą karaną.
O Polakach na Zielonej Wyspie i o tym, jakich błędów się ustrzec przyjeżdżając tutaj w poszukiwaniu pracy, rozmawiamy z Anną Paś Polką, która trafiła do Galwey latem 2004 r. , by (jak sama mówi) spełnić swoje marzenia. Udało się. Pomimo młodego wieku dzisiaj jest wydawcą dwóch gazet w Dublinie: "Polskiego Expressu" i "Życia w Irlandii". Ponoć większość pracujących w Irlandii Polaków wykonuje ją za najniższe stawki. To mit! Takie krzywdzące opinie pojawiają się często na forach internetowych, gdzie pozostający w kraju Polacy z lekceważeniem wyrażają się na temat młodej, polskiej emigracji. A wg przeprowadzonych niedawno w Irlandii badań statystycznych wprawdzie 53 proc. Polaków pracuje fizycznie, ale kolejne 33 proc. jest już zatrudnionych w sektorze tzw. "białych kołnierzyków". Są wśród nich pracownicy biurowi, ale też specjaliści: informatycy, lekarze, pielęgniarki... Ponadto należy pamiętać, że chętnie wykonywana przez naszych rodaków praca w sektorze budowlanym czyli fizyczna jest jedną z najlepiej opłacanych w Irlandii! Więc ile zarabiamy? Śmiało mogę powiedzieć, że plasujemy się pod tym względem w klasie średniej aż 52 proc. Polaków zarabia powyżej 1500 euro miesięcznie. A nawet jeśli zarabia się mniej, i tak można sporo odłożyć. Pod warunkiem oczywiście, że nie będzie się zbytnio imprezować, a zakupy robić raczej w tanich marketach. Podobno przyjeżdżając teraz do Dublina trzeba się liczyć z tym, że znalezienie pracy zajmie mniej więcej miesiąc. Faktycznie może to tyle trwać. Bo cały czas obserwujemy wzrost zainteresowania Polaków pracą w Irlandii. Wg Urzędu ds. Socjalnych, miesięcznie rejestruje się tu ok. 10 tys. naszych rodaków. To sprawia, że znalezienie zatrudnienia "od ręki" jest już niemal niemożliwe. Zwłaszcza podczas wakacji.
Własny interes na Zielonej Wyspie
Jak założyć firmę w Irlandii Jeżeli planujesz otworzyć własną firmę na Zielonej Wyspie możesz to zrobić nawet bez wychodzenia z domu. Roczna składka na ubezpieczenie społeczne wynosi jedynie 175 euro. Małe firmy są zwolnione z podatku Vat. Te sprzyjające warunki kuszą coraz większą liczbę Polaków. Powszechnie uważa się, iż irlandzki system podatkowy oferuje jedne z najbardziej korzystnych regulacji. Zalety tego systemu odczujemy przede wszystkim zakładając 1-osobową firmę (samozatrudnienie). Formalności Pierwszym podstawowym krokiem jest rejestracja nazwy w Company Registration Office - CRO (www.cro.ie). Przed rejestracją warto sprawdzić, czy nazwa, którą wybraliśmy istnieje już w bazie CRO. Jeżeli tak, a wcześniej tego nie sprawdziliśmy, CRO drzuci nasz wniosek, a tym samym nie będziemy mogli założyć strony internetowej z pożądaną przez nas nazwą. Opłata za rejestrację wynosi 20 euro - kiedy przesyłamy druk drogą elektroniczną oraz 40 euro - jeżeli robimy to osobiście. WAŻNE! W odróżnieniu od innych krajów europejskich, w Irlandii, aby zarejestrować firmową domenę internetową, musisz mieć zarejestrowaną działalność na tę samą nazwę. Oznacza to, że nie można zarejestrować domeny np. nazwa.ie, jeśli nie jest ona nazwą firmy lub twoim nazwiskiem. Następnie należy zarejestrować nową firmę w Urzędzie Skarbowym (Tax Office). Podobnie jak w przypadku CRO, w tym celu należy ściągnąć i wypełnić odpowiedni druk dostępny na stronie urzędu (www.revenue.ie). Za pomocą tego formularza dokonuje się rejestracji dla celów podatku dochodowego, ubezpieczenia społecznego oraz podatku Vat. Procedura zakładania 1-osobowej działalności gospodarczej w Irlandii jest niezwykle prosta. Należy jednak pamiętać, że decydując się na taką formę przedsiębiorstwa odpowiadamy całym swoim majątkiem prywatnym za ewentualne długi firmy oraz, że podatek płaci się według stawek jak od dochodów osobistych.
Irlandzki związek zawodowy protestuje przeciw taniej sile roboczej
Największy irlandzki związek zawodowy SIPTU zagroził zorganizowaniem protestu przeciwko zastępowaniu Irlandczyków tanią siłą roboczą z innych krajów, w tym z dziesięciu nowych krajów UE przez operatora połączeń promowych "Irish Ferries". Poza SIPTU (Services, Industrial, Professional, and Technical Union) do sporu włączył się też brytyjski związek zawodowy RMT (Rail Maritime and Transport), domagając się inspekcji irlandzkich promów w portach brytyjskich w związku z doniesieniami o szykanowaniu załóg przez pracodawcę. Firma "Irish Ferries" nosi się z zamiarem zwolnienia 550 miejscowych pracowników i zatrudnienia na ich miejsce cudzoziemców. Korzystając z otwarcia irlandzkiego rynku pracy, a także z tego, że przepisy o minimalnej płacy nie obowiązują na morzu, firma zamierza nowej załodze płacić poniżej obowiązującej w Irlandii stawki minimum. Centrala związkowa SIPTU ostrzegła w poniedziałek, że nie może być bierna w obliczu takich praktyk, ponieważ mogą one stworzyć niebezpieczny precedens i znaleźć naśladowców w innych gałęziach gospodarki. SIPTU zaprosiła na poniedziałek wieczór inne związki zawodowe, działające w sektorze prywatnym i reprezentujące łącznie 390 tys. pracowników, na naradę, żeby zastanowić się nad akcją protestacyjną i przedyskutować strategię przed kolejną rundą trójstronnych rozmów na linii rząd - pracodawcy - związki zawodowe. Harmonijna współpraca rządu, pracodawców i związkowców (tzw. społeczne partnerstwo) uważana jest za jedno ze źródeł gospodarczego sukcesu Irlandii w ostatnich latach. Spór w "Irish Ferries", choć dotyczy jednej firmy, toruje pracodawcom drogę do stosowania podobnych rozwiązań. Nie można wykluczać, że nie rozszerzy się na pracowników innych sektorów - powiedział dziennikarzom Eamon Devoy ze związku zawodowego zrzeszającego techników TEEU. Tymczasem sekretarz generalny RMT Bob Crow zaapelował o przeprowadzenie inspekcji na promach "Irish Ferries" w portach brytyjskich twierdząc, że pracodawca używa ochroniarzy do szykanowania pracowników i wzbrania kontaktu z inspektorami Międzynarodowej Federacji Pracowników Transportu (IWF). Crow wypowiedział się w związku z niedawną odmową wejścia na pokład promu "Isle of Inishmore", z którą spotkał się jeden z inspektorów IWF. Na promie tym załoga zabarykadowała się w maszynowni, gdy pracownicy z nowych krajów UE weszli na pokład w towarzystwie ochroniarzy. Premier Irlandii Bertie Ahern skrytykował "Irish Ferries" za niezdarne podejście do całej sprawy, choć przyznał, że kierownictwu prywatnej firmy wolno rozważać restrukturyzację i obniżkę kosztów. Ahern nie wyklucza zaangażowania rządowej agencji ds. stosunków pracowniczych w rozwiązanie sporu.
Irlandia - raj dla Polaków
Blisko połowa Polaków, którzy wyjechali do pracy na Zieloną Wyspę, nie chce wracać do kraju - podaje "Metro". Mieli jechać, zarobić i wrócić - tak mówiło się o Polakach, którzy wyjechali do pracy w Irlandii, po naszym wejściu do UE. Okazuje się jednak, że większość emigrantów ani myśli o powrocie. W Irlandii mieszka dziś według szacunków od 100 do 200 tys. Polaków. 18% z nich już teraz wie, że zostanie tam na stałe, a 47% tak długo, jak to możliwe - wynika z badań przeprowadzonych przez agencję badawczą Kinoulty Research w grudniu 2006 r. Nie chcę wracać. Początkowo planowałam tylko roczny pobyt w Irlandii, nastawiałam się na przygodę zaraz po studiach. Teraz mija trzeci rok na emigracji. Pracuję jako kelnerka i układam sobie życie. Związałam się z Irlandczykiem - opowiada Paulina Stępniak, 28-letnia absolwentka chemii na Politechnice Warszawskiej. Wg gazety Polaków przyciągają do Irlandii wciąż wyższe niż w kraju zarobki. Średnia krajowa w Polsce wynosi ok. 680 euro, w Irlandii - 2580 euro. I choć największa grupa, bo aż 36% zarabia poniżej irlandzkiej średniej - od 1500 do 2000 euro - pensja ta jednak pozwala im na godziwe utrzymanie. Zadowolenia Polaków nie mąci fakt, że pracują znacznie poniżej swoich kwalifikacji: 53% z nich jest zatrudnionych jako pracownicy fizyczni, 20% jako pracownicy biurowi, a zaledwie 13% jako specjaliści - wynika z badania. Tony Killeen, irlandzki minister pracy uważa, że w ciągu najbliższych pięciu lat kraj musi przyjmować około 30-50 tys. imigrantów rocznie, a Polacy są dobrymi kandydatami na pracowników. Co na to Polska? Rozpoczyna się przeciąganie liny. W walkę o pozostanie naszych pracowników włączyli się pracodawcy i organizacje pozarządowe - podaje "Metro".
Zostań ochroniarzem na Wyspach
Warunkiem podjęcia pracy w ochronie jest posiadanie licencji. Niestety polskie uprawnienia nie są w Zjednoczonym Królestwie honorowane. Koszt wyrobienia brytyjskiego dokumentu to 245 Ł plus opłata za kurs. W Wielkiej Brytanii istnieje kilka rodzajów licencji ochroniarskich. Każda odpowiada określonym obowiązkom i uprawnieniom. Najpopularniejsze z nich to Security i Door Supervision. Pozwalają one na zatrudnienie przy ochronie budynków, sklepów, hoteli itp. Door Supervision umożliwia jeszcze pracę na bramkach w dyskotekach i nocnych klubach, a także podczas ochrony imprez masowych. To właśnie ta ostatnia licencja cieszy się największym wzięciem wśród Polaków. Szkolenia Zanim rozpoczniesz starania o uzyskanie uprawnień ochroniarza musisz przejść odpowiedni kurs zakończony egzaminem. Organizacją szkoleń zajmują się wyspecjalizowane agencje i szkoły. Ich listę wraz z numer kontaktowym znajdziesz na stronie www.the-sia.org.uk/home/licensing/door_supervision/training/training_ds_providers.htm. Cena kursu uzależniona jest od rodzaju licencji. W przypadku Security i Door Supervision będzie to wydatek rzędu 190 Ł. Wiele firm ochroniarskich zainteresowanych zwiększeniem personelu gotowych jest taki kurs opłacić. Podobnie robią agencje pracy, z tą różnicą, że potrącają potem wyłożone pieniądze za kurs z przyszłych dochodów pracowników. Zdecydowanie najdrożej wychodzi wyrobienie uprawnień Close Protecion. Jest to licencja umożliwiająca pracę przy bezpośredniej ochronie osób. Sam kurs kosztuje w granicach 2000-2500 Ł. Zdobywamy uprawnienia Licencja ochroniarska przyznawana jest na trzy lata. Opłata za jej wydanie wynosi 245 Ł. Odnowienie uprawnień lub ich poszerzenie (dołączenie kolejnej specjalności) jest o 50 proc. tańsze. Cała procedura związana z uzyskaniem licencji rozpoczyna się od wysłania aplikacji. Możesz ją zamówić na dwa sposoby: dzwoniąc pod numer 0870-2430100 lub za pośrednictwem elektronicznego formularza zamieszczonego na stronie www.the-sia.org.uk (należy kliknąć na zakładkę Licensing, wybrać rodzaj licencji i otworzyć link Applaying for Licence). W obydwu przypadkach będziesz poproszony o podanie danych personalnych i kontaktowych oraz rodzaju licencji, o którą się starasz. Po otrzymaniu aplikacji należy ją wypełnić i wysłać na adres zwrotny do Security Industry Authority (SIA www.the-sia.org.uk) wraz certyfikatem poświadczającym pozytywne ukończenie kursu Training Certificates. Oprócz tego do przesyłki należy dołączyć dokument potwierdzający tożsamość i aktualny adres zamieszkania, zdjęcie oraz zaświadczenie o niekaralności. Uwaga! SIA może odmówić wydania licencji w przypadku gdy aplikant okaże się osobą karaną.
praca w irlandii praca praca irlandia praca w dublinie praca dublin praca sezonowa w irlandii praca wakacyjna w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach irlandia samozatrudnienie irlandia oferty pracy irlandia oferty pracy w irlandii ogłoszenia praca irlandia ogłoszenia praca w irlandii szukam pracy w irlandii praca na wyspach praca w wielkiej brytanii praca dla studentów w irlandii
Więcej na temat Praca w Irlandi znajdziesz w wyszukiwarce Google: