PRACA IRLANDIA
PRACA IRLANDIA, LEGALNA PRACA W IRLANDII
Irlandia bije się o polskich górali
W Irlandii pracodawcy biją się o ludzi z Podhala. Według nich górale są twardzi, do roboty, nawet tej ciężkiej, nawykli i sprawdzają się jako pracownicy. Niektóre branże chcą tylko ich, pisze "Gazeta Krakowska". Największe powodzenie mają stolarze i cieśle z Podhala, bo są najlepsi. Ci w ogóle nie muszą czekać na oferty. Każdego cieślę, nawet bez znajomości języka angielskiego, wezmą. Powiatowy Urząd Pracy w Zakopanem wraz z Urzędem Pracy Powiatu Krakowskiego zamierzają w Dublinie, a być może także w Limeryc uruchomić punkt konsultacyjny dla bezrobotnych z terenu Podhala i powiatu krakowskiego. Na miejscu byliby pracownicy z Zakopanego i Krakowa, którzy mieliby rozeznanie, jeśli chodzi o irlandzki rynek pracy, wyjaśnia Jan Gąsienica Walczak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zakopanem. Nasze urzędy, tzn. zakopiański i krakowski, mogłyby kierować bezpośrednio do nich swoich bezrobotnych, którzy chcieliby poszukać pracy w Irlandii. Szukamy możliwości sfinansowania pomysłu z programów unijnych. (PAP)
Ilu jest Polaków w Wielkiej Brytanii?
Na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się w ub. roku 223 tys. Polaków - wynika z danych brytyjskiego resortu pracy i ubezpieczeń społecznych (Department of Work and Pensions). Według innych danych, opracowanych na podstawie liczby wydanych numerów ubezpieczenia społecznego, na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się 713 tys. osób. To o 51 tys. więcej w porównaniu z poprzednim rokiem. Z kolei według ogłoszonych w maju danych Home Office (MSW), których podstawą jest liczba osób rejestrujących się do pracy, z krajów akcesyjnych przyjechało 245.675 osób, z czego Rumunii i Bułgarzy stanowili ok. 8 tys. osób. Wyliczenia ministerstwa pracy i ubezpieczeń społecznych uważane są za bliższe prawdy, ponieważ uwzględniają także osoby świadczące usługi indywidualne i tych, których mają na utrzymaniu. Samozatrudniający się nie muszą się rejestrować w MSW, ale potrzebują numeru ubezpieczenia społecznego, by mieć prawo do świadczeń socjalnych.
Polacy mieszkający w Polsce wyłudzają zasiłki w Irlandii?
Władze hrabstwa Waterford w południowo-wschodniej Irlandii wszczęły dochodzenie wobec grupy imigrantów z południowej Polski w związku z doniesieniami, że mieszkając w Polsce nielegalnie pobierają w Irlandii zasiłki dla bezrobotnych. Jak pisze wtorkowy "The Irish Times", Polacy, wobec których wszczęto dochodzenie, pracowali w rejonie Dungavan na terenie Waterford. Gdy na początku roku zostali zwolnieni z pracy, wystąpili o zasiłki, a następnie wrócili do Polski i raz na miesiąc tanimi liniami lotniczymi przylatują do Irlandii, by odebrać pieniądze. Dochodzenie jest w toku. Żadnemu z Polaków jak dotąd nie przedstawiono formalnych zarzutów. Zapomogi socjalne i zasiłki przyznawane są w Irlandii i w innych krajach UE tylko stałym mieszkańcom, którzy zadeklarowali gotowość do pracy, lecz jej nie znaleźli. Poseł John Deasy z centroprawicowej partii Fine Gael, reprezentujący Waterford, wyraził obawy, że irlandzki system świadczeń socjalnych jest narażony na nadużycia z powodu ekspansji tanich linii lotniczych i trudności w monitorowaniu migracji zarobkowej, która przybrała na sile po przyjęciu do UE państw postkomunistycznych. "Musimy zadbać o to, by nasz system socjalny mógł przeciwstawić się nadużyciom, których dopuszczają się obcokrajowcy, zanim za kilka lat problem ten przybierze większe rozmiary" - cytuje "Irish Times" posła, który zamierza poruszyć tę sprawę w parlamencie.
Szlifuj język na wyspach
Masz kilka wolnych tygodni i trochę pieniędzy do wydania? Pomyśl o wyjeździe na kurs angielskiego do Wielkiej Brytanii. Żeby obniżyć koszty, możesz połączyć naukę z pracą. Coraz więcej szkół oferuje bowiem zajęcia wieczorowe... Niestety, takie wakacje do tanich nie należą. Plusem skorzystania z oferty biura pośredniczącego w załatwianiu wyjazdów na kursy językowe, jest to, że nie musisz w zasadzie o nic się martwić. Jeśli zapłacisz odpowiednio dużo, jedynym problemem może być spakowanie walizki i dojazd na lotnisko. Dalej już organizatorzy "poprowadzą cię za rączkę". Jeszcze w Polsce czekać będzie na ciebie koordynator z biura, który pomoże załatwić ci formalności na lotnisku, a na miejscu odtransportuje cię do miejsca, które na najbliższe tygodnie stanie się twoim domem. Jeśli wybierzesz zakwaterowanie u angielskiej rodziny goszczącej, będą na ciebie czekały także posiłki (najczęściej śniadanie i obiadokolacja). Ile kosztuje taka przyjemność? Sporo... Cena zależy jednak nie tylko od długości pobytu (wyjazdy są zwykle minimum dwutygodniowe), ale także od tego, jaki kurs wybierzesz. Możesz postawić na naukę i chodzić na kurs intensywny, normalny, albo wieczorowy. Istotne jest też to, czy zamierzasz dokształcać się z angielskiego ogólnego, czy interesuje cię kurs specjalistyczny. I tu do wyboru prócz tradycyjnych, biznesowych czy dla lekarzy, są także propozycje dla nauczycieli, kandydatów na opiekunów (dzieci i osób starszych), kelnerów, barmanów, różnego rodzaju urzędników... Jeśli znasz już trochę angielski, a największy problem sprawiają ci nie gramatyczne regułki, ale mówienie, postaw na konwersacje.
Brytyjczycy: polscy robotnicy to nieudacznicy
Do Wielkiej Brytanii przyjeżdżają tylko ci, którzy nic nie potrafią - takie zdanie o pracownikach z Polski mają Brytyjczycy, pisze "Sunday Times". "Coraz więcej właścicieli nieruchomości w oparciu o własne doświadczenia przekonuje się, iż polscy pracownicy budowlani, niegdyś uważani za synonim uczciwości, gotowości do ciężkiej pracy i niskich cen za swe usługi, upodobnili się do tubylców" - czytamy w tygodniku. Gazeta opisuje doświadczenia trojga Anglików z polskimi pracownikami budowlanymi. 56-letnia Elizabeth Anthony, zadowolona z otynkowania ścian przez polskiego imigranta, zleciła mu dalsze prace przy suficie. Ten, wyjeżdżając do Polski na wakacje, przekazał zamówienie swoim kolegom, świeżo przybyłym do Anglii. Zostawili oni po sobie sterty śmieci, całymi dniami nie przychodzili do pracy - opisuje gazeta ciężkie przejścia pani Anthony. "Ci Polacy byli lekceważący, doświadczenia z nimi były bardzo nieprzyjemne" - mówi kobieta.
W Irlandii pracodawcy biją się o ludzi z Podhala. Według nich górale są twardzi, do roboty, nawet tej ciężkiej, nawykli i sprawdzają się jako pracownicy. Niektóre branże chcą tylko ich, pisze "Gazeta Krakowska". Największe powodzenie mają stolarze i cieśle z Podhala, bo są najlepsi. Ci w ogóle nie muszą czekać na oferty. Każdego cieślę, nawet bez znajomości języka angielskiego, wezmą. Powiatowy Urząd Pracy w Zakopanem wraz z Urzędem Pracy Powiatu Krakowskiego zamierzają w Dublinie, a być może także w Limeryc uruchomić punkt konsultacyjny dla bezrobotnych z terenu Podhala i powiatu krakowskiego. Na miejscu byliby pracownicy z Zakopanego i Krakowa, którzy mieliby rozeznanie, jeśli chodzi o irlandzki rynek pracy, wyjaśnia Jan Gąsienica Walczak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zakopanem. Nasze urzędy, tzn. zakopiański i krakowski, mogłyby kierować bezpośrednio do nich swoich bezrobotnych, którzy chcieliby poszukać pracy w Irlandii. Szukamy możliwości sfinansowania pomysłu z programów unijnych. (PAP)
Ilu jest Polaków w Wielkiej Brytanii?
Na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się w ub. roku 223 tys. Polaków - wynika z danych brytyjskiego resortu pracy i ubezpieczeń społecznych (Department of Work and Pensions). Według innych danych, opracowanych na podstawie liczby wydanych numerów ubezpieczenia społecznego, na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się 713 tys. osób. To o 51 tys. więcej w porównaniu z poprzednim rokiem. Z kolei według ogłoszonych w maju danych Home Office (MSW), których podstawą jest liczba osób rejestrujących się do pracy, z krajów akcesyjnych przyjechało 245.675 osób, z czego Rumunii i Bułgarzy stanowili ok. 8 tys. osób. Wyliczenia ministerstwa pracy i ubezpieczeń społecznych uważane są za bliższe prawdy, ponieważ uwzględniają także osoby świadczące usługi indywidualne i tych, których mają na utrzymaniu. Samozatrudniający się nie muszą się rejestrować w MSW, ale potrzebują numeru ubezpieczenia społecznego, by mieć prawo do świadczeń socjalnych.
Polacy mieszkający w Polsce wyłudzają zasiłki w Irlandii?
Władze hrabstwa Waterford w południowo-wschodniej Irlandii wszczęły dochodzenie wobec grupy imigrantów z południowej Polski w związku z doniesieniami, że mieszkając w Polsce nielegalnie pobierają w Irlandii zasiłki dla bezrobotnych. Jak pisze wtorkowy "The Irish Times", Polacy, wobec których wszczęto dochodzenie, pracowali w rejonie Dungavan na terenie Waterford. Gdy na początku roku zostali zwolnieni z pracy, wystąpili o zasiłki, a następnie wrócili do Polski i raz na miesiąc tanimi liniami lotniczymi przylatują do Irlandii, by odebrać pieniądze. Dochodzenie jest w toku. Żadnemu z Polaków jak dotąd nie przedstawiono formalnych zarzutów. Zapomogi socjalne i zasiłki przyznawane są w Irlandii i w innych krajach UE tylko stałym mieszkańcom, którzy zadeklarowali gotowość do pracy, lecz jej nie znaleźli. Poseł John Deasy z centroprawicowej partii Fine Gael, reprezentujący Waterford, wyraził obawy, że irlandzki system świadczeń socjalnych jest narażony na nadużycia z powodu ekspansji tanich linii lotniczych i trudności w monitorowaniu migracji zarobkowej, która przybrała na sile po przyjęciu do UE państw postkomunistycznych. "Musimy zadbać o to, by nasz system socjalny mógł przeciwstawić się nadużyciom, których dopuszczają się obcokrajowcy, zanim za kilka lat problem ten przybierze większe rozmiary" - cytuje "Irish Times" posła, który zamierza poruszyć tę sprawę w parlamencie.
Szlifuj język na wyspach
Masz kilka wolnych tygodni i trochę pieniędzy do wydania? Pomyśl o wyjeździe na kurs angielskiego do Wielkiej Brytanii. Żeby obniżyć koszty, możesz połączyć naukę z pracą. Coraz więcej szkół oferuje bowiem zajęcia wieczorowe... Niestety, takie wakacje do tanich nie należą. Plusem skorzystania z oferty biura pośredniczącego w załatwianiu wyjazdów na kursy językowe, jest to, że nie musisz w zasadzie o nic się martwić. Jeśli zapłacisz odpowiednio dużo, jedynym problemem może być spakowanie walizki i dojazd na lotnisko. Dalej już organizatorzy "poprowadzą cię za rączkę". Jeszcze w Polsce czekać będzie na ciebie koordynator z biura, który pomoże załatwić ci formalności na lotnisku, a na miejscu odtransportuje cię do miejsca, które na najbliższe tygodnie stanie się twoim domem. Jeśli wybierzesz zakwaterowanie u angielskiej rodziny goszczącej, będą na ciebie czekały także posiłki (najczęściej śniadanie i obiadokolacja). Ile kosztuje taka przyjemność? Sporo... Cena zależy jednak nie tylko od długości pobytu (wyjazdy są zwykle minimum dwutygodniowe), ale także od tego, jaki kurs wybierzesz. Możesz postawić na naukę i chodzić na kurs intensywny, normalny, albo wieczorowy. Istotne jest też to, czy zamierzasz dokształcać się z angielskiego ogólnego, czy interesuje cię kurs specjalistyczny. I tu do wyboru prócz tradycyjnych, biznesowych czy dla lekarzy, są także propozycje dla nauczycieli, kandydatów na opiekunów (dzieci i osób starszych), kelnerów, barmanów, różnego rodzaju urzędników... Jeśli znasz już trochę angielski, a największy problem sprawiają ci nie gramatyczne regułki, ale mówienie, postaw na konwersacje.
Brytyjczycy: polscy robotnicy to nieudacznicy
Do Wielkiej Brytanii przyjeżdżają tylko ci, którzy nic nie potrafią - takie zdanie o pracownikach z Polski mają Brytyjczycy, pisze "Sunday Times". "Coraz więcej właścicieli nieruchomości w oparciu o własne doświadczenia przekonuje się, iż polscy pracownicy budowlani, niegdyś uważani za synonim uczciwości, gotowości do ciężkiej pracy i niskich cen za swe usługi, upodobnili się do tubylców" - czytamy w tygodniku. Gazeta opisuje doświadczenia trojga Anglików z polskimi pracownikami budowlanymi. 56-letnia Elizabeth Anthony, zadowolona z otynkowania ścian przez polskiego imigranta, zleciła mu dalsze prace przy suficie. Ten, wyjeżdżając do Polski na wakacje, przekazał zamówienie swoim kolegom, świeżo przybyłym do Anglii. Zostawili oni po sobie sterty śmieci, całymi dniami nie przychodzili do pracy - opisuje gazeta ciężkie przejścia pani Anthony. "Ci Polacy byli lekceważący, doświadczenia z nimi były bardzo nieprzyjemne" - mówi kobieta.
praca w irlandii praca praca irlandia praca w dublinie praca dublin praca sezonowa w irlandii praca wakacyjna w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach irlandia samozatrudnienie irlandia oferty pracy irlandia oferty pracy w irlandii ogłoszenia praca irlandia ogłoszenia praca w irlandii szukam pracy w irlandii praca na wyspach praca w wielkiej brytanii praca dla studentów w irlandii
Więcej na temat Praca w Irlandi znajdziesz w wyszukiwarce Google: