PRACA IRLANDIA
PRACA IRLANDIA, LEGALNA PRACA W IRLANDII
Powstanie polska szkoła w Dublinie
W stolicy Irlandii - Dublinie najprawdopodobniej powstanie polska szkoła. Wszystko dlatego, że w ciągu ostatnich lat do Dublina w poszukiwaniu pracy wyjechało wielu Polaków. Szkołę chce założyć Ministerstwo Edukacji, a ma w tym pomóc resort spraw zagranicznych. Wiceminister edukacji Sławomir Kłosowski mówi, że na początku powinna powstać podstawówka. Jeżeli będzie cieszyć się powodzeniem, to ministerstwo pomyśli o uruchomieniu gimnazjum czy liceum. Szkoła w Dublinie mogłaby powstać najwcześniej za rok. Najpierw strona polska musi zorientować się, jakie ma możliwości finansowe, a przede wszystkim kupić odpowiedni budynek.
WORK&TRAVEL IRLANDIA
Możliwość pracy w Irlandii proponuje firma Furnel Travel International. Oferta skierowana jest głównie do studentów mówi Maja Sułkowska z Furnel Travel International. Program trwa minimum 12 tygodni, a wyjazdy odbywają się przez cały rok. Maja Sułkowska radzi, aby potrzebne dokumenty złożyć najlepiej 23 miesiące przed planowaną datą podróży. Kandydatom proponuje się pracę m.in. w branży hotelarsko-gastronomicznej (hotele, restauracje, puby, bary) oraz handlu (sklepy, supermarkety). Nie brakuje też ofert z fabryk i warsztatów. Zatrudnienie można znaleźć na różnych stanowiskach. Zarobki wynoszą od 7 do 8 euro (2731 zł) za godzinę. Stawka zależy od wcześniejszego doświadczenia i znajomości języków obcych. Uczestnik ma zagwarantowane zakwaterowanie u irlandzkiej rodziny. Mieszka w osobnym pokoju, chyba że uzgodniono inaczej. Można też zamieszkać w hostelach informuje Maja Sułkowska. Goszczący przygotowują dwa posiłki dziennie. Kandydat decyduje, czy chce mieszkać u Irlandczyków przez dwa czy cztery tygodnie. Ma to wpływ na cenę programu. Krótszy pobyt to wydatek 629 euro (2,4 tys. zł), dłuższy 965 euro (3,7 tys. zł). Bez względu na długość pobytu trzeba jeszcze zapłacić 700 zł. Cena oprócz zakwaterowania i wyżywienia obejmuje też przewóz z lotniska. Ponadto kandydat ma zagwarantowany transport na rozmowy z pracodawcą. Z własnej kieszeni trzeba wydać pieniądze na podróż do Irlandii.
200 Polaków bez zaległych pensji w Irlandii
Irlandzki związek zawodowy TEEU zajął się rzecznictwem praw 200 Polaków zatrudnionych przez katowickie przedsiębiorstwo ZRE (Zakłady Remontowe Energetyki), którzy z powodu zerwania kontraktu z ich pracodawcą nie otrzymali wynagrodzenia, w niektórych przypadkach nawet przez 6 tygodni. Według irlandzkiej telewizji RTE, która wiadomość o tym podała w sobotę późnym wieczorem, ZRE było podwykonawcą głównego wykonawcy - firmy Lentjes odpowiedzialnej za techniczny nadzór nad największymi i najbardziej nowoczesnymi w Republice Irlandii zakładami energetycznymi ESB Moneypoint (Electricity Supply Board), usytuowanymi w Kilrush (hrabstwo Clare). W piątek Lentjes wypowiedział ZRE kontrakt ze skutkiem natychmiastowym, co oznacza, iż cała polska załoga straciła pracę. O decyzji powiadomił ESB. Asystent sekretarza generalnego TEEU (Technical, Engineering and Electrical Union) Dan Miller w poniedziałek spotka się z polską załogą, a także kierownictwem Lentjes i ESB dla omówienia zaległości płacowych i perspektyw dalszego zatrudnienia Polaków. ESB monitorował ZRE i według RTE zwracał uwagę polskiemu podwykonawcy na to, że nie stosował się do niektórych norm irlandzkiego prawa pracy. Według Waldemara Szolca, dyrektora ZRE Ireland Construction Ltd, które jest pracodawcą polskich pracowników, decyzja o wypowiedzeniu kontraktu nastąpiła pomimo deklaracji jego kontynuacji ze strony ZRE Ltd. Zaległości w wypłacie wynagrodzeń, które powstały w wyniku nieuregulowania zapłaty "bezspornych i wymagalnych" faktur dla ZRE Ltd., wynoszą obecnie 6 dni. Według Szolca, zwolnieni pracownicy mają zagwarantowaną pracę na innych kontraktach.
Ilu jest Polaków w Wielkiej Brytanii?
Na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się w ub. roku 223 tys. Polaków - wynika z danych brytyjskiego resortu pracy i ubezpieczeń społecznych (Department of Work and Pensions). Według innych danych, opracowanych na podstawie liczby wydanych numerów ubezpieczenia społecznego, na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się 713 tys. osób. To o 51 tys. więcej w porównaniu z poprzednim rokiem. Z kolei według ogłoszonych w maju danych Home Office (MSW), których podstawą jest liczba osób rejestrujących się do pracy, z krajów akcesyjnych przyjechało 245.675 osób, z czego Rumunii i Bułgarzy stanowili ok. 8 tys. osób. Wyliczenia ministerstwa pracy i ubezpieczeń społecznych uważane są za bliższe prawdy, ponieważ uwzględniają także osoby świadczące usługi indywidualne i tych, których mają na utrzymaniu. Samozatrudniający się nie muszą się rejestrować w MSW, ale potrzebują numeru ubezpieczenia społecznego, by mieć prawo do świadczeń socjalnych.
Zarabiamy ponad 1500 euro!
O Polakach na Zielonej Wyspie i o tym, jakich błędów się ustrzec przyjeżdżając tutaj w poszukiwaniu pracy, rozmawiamy z Anną Paś Polką, która trafiła do Galwey latem 2004 r. , by (jak sama mówi) spełnić swoje marzenia. Udało się. Pomimo młodego wieku dzisiaj jest wydawcą dwóch gazet w Dublinie: "Polskiego Expressu" i "Życia w Irlandii". Ponoć większość pracujących w Irlandii Polaków wykonuje ją za najniższe stawki. To mit! Takie krzywdzące opinie pojawiają się często na forach internetowych, gdzie pozostający w kraju Polacy z lekceważeniem wyrażają się na temat młodej, polskiej emigracji. A wg przeprowadzonych niedawno w Irlandii badań statystycznych wprawdzie 53 proc. Polaków pracuje fizycznie, ale kolejne 33 proc. jest już zatrudnionych w sektorze tzw. "białych kołnierzyków". Są wśród nich pracownicy biurowi, ale też specjaliści: informatycy, lekarze, pielęgniarki... Ponadto należy pamiętać, że chętnie wykonywana przez naszych rodaków praca w sektorze budowlanym czyli fizyczna jest jedną z najlepiej opłacanych w Irlandii! Więc ile zarabiamy? Śmiało mogę powiedzieć, że plasujemy się pod tym względem w klasie średniej aż 52 proc. Polaków zarabia powyżej 1500 euro miesięcznie. A nawet jeśli zarabia się mniej, i tak można sporo odłożyć. Pod warunkiem oczywiście, że nie będzie się zbytnio imprezować, a zakupy robić raczej w tanich marketach. Podobno przyjeżdżając teraz do Dublina trzeba się liczyć z tym, że znalezienie pracy zajmie mniej więcej miesiąc. Faktycznie może to tyle trwać. Bo cały czas obserwujemy wzrost zainteresowania Polaków pracą w Irlandii. Wg Urzędu ds. Socjalnych, miesięcznie rejestruje się tu ok. 10 tys. naszych rodaków. To sprawia, że znalezienie zatrudnienia "od ręki" jest już niemal niemożliwe. Zwłaszcza podczas wakacji.
W stolicy Irlandii - Dublinie najprawdopodobniej powstanie polska szkoła. Wszystko dlatego, że w ciągu ostatnich lat do Dublina w poszukiwaniu pracy wyjechało wielu Polaków. Szkołę chce założyć Ministerstwo Edukacji, a ma w tym pomóc resort spraw zagranicznych. Wiceminister edukacji Sławomir Kłosowski mówi, że na początku powinna powstać podstawówka. Jeżeli będzie cieszyć się powodzeniem, to ministerstwo pomyśli o uruchomieniu gimnazjum czy liceum. Szkoła w Dublinie mogłaby powstać najwcześniej za rok. Najpierw strona polska musi zorientować się, jakie ma możliwości finansowe, a przede wszystkim kupić odpowiedni budynek.
WORK&TRAVEL IRLANDIA
Możliwość pracy w Irlandii proponuje firma Furnel Travel International. Oferta skierowana jest głównie do studentów mówi Maja Sułkowska z Furnel Travel International. Program trwa minimum 12 tygodni, a wyjazdy odbywają się przez cały rok. Maja Sułkowska radzi, aby potrzebne dokumenty złożyć najlepiej 23 miesiące przed planowaną datą podróży. Kandydatom proponuje się pracę m.in. w branży hotelarsko-gastronomicznej (hotele, restauracje, puby, bary) oraz handlu (sklepy, supermarkety). Nie brakuje też ofert z fabryk i warsztatów. Zatrudnienie można znaleźć na różnych stanowiskach. Zarobki wynoszą od 7 do 8 euro (2731 zł) za godzinę. Stawka zależy od wcześniejszego doświadczenia i znajomości języków obcych. Uczestnik ma zagwarantowane zakwaterowanie u irlandzkiej rodziny. Mieszka w osobnym pokoju, chyba że uzgodniono inaczej. Można też zamieszkać w hostelach informuje Maja Sułkowska. Goszczący przygotowują dwa posiłki dziennie. Kandydat decyduje, czy chce mieszkać u Irlandczyków przez dwa czy cztery tygodnie. Ma to wpływ na cenę programu. Krótszy pobyt to wydatek 629 euro (2,4 tys. zł), dłuższy 965 euro (3,7 tys. zł). Bez względu na długość pobytu trzeba jeszcze zapłacić 700 zł. Cena oprócz zakwaterowania i wyżywienia obejmuje też przewóz z lotniska. Ponadto kandydat ma zagwarantowany transport na rozmowy z pracodawcą. Z własnej kieszeni trzeba wydać pieniądze na podróż do Irlandii.
200 Polaków bez zaległych pensji w Irlandii
Irlandzki związek zawodowy TEEU zajął się rzecznictwem praw 200 Polaków zatrudnionych przez katowickie przedsiębiorstwo ZRE (Zakłady Remontowe Energetyki), którzy z powodu zerwania kontraktu z ich pracodawcą nie otrzymali wynagrodzenia, w niektórych przypadkach nawet przez 6 tygodni. Według irlandzkiej telewizji RTE, która wiadomość o tym podała w sobotę późnym wieczorem, ZRE było podwykonawcą głównego wykonawcy - firmy Lentjes odpowiedzialnej za techniczny nadzór nad największymi i najbardziej nowoczesnymi w Republice Irlandii zakładami energetycznymi ESB Moneypoint (Electricity Supply Board), usytuowanymi w Kilrush (hrabstwo Clare). W piątek Lentjes wypowiedział ZRE kontrakt ze skutkiem natychmiastowym, co oznacza, iż cała polska załoga straciła pracę. O decyzji powiadomił ESB. Asystent sekretarza generalnego TEEU (Technical, Engineering and Electrical Union) Dan Miller w poniedziałek spotka się z polską załogą, a także kierownictwem Lentjes i ESB dla omówienia zaległości płacowych i perspektyw dalszego zatrudnienia Polaków. ESB monitorował ZRE i według RTE zwracał uwagę polskiemu podwykonawcy na to, że nie stosował się do niektórych norm irlandzkiego prawa pracy. Według Waldemara Szolca, dyrektora ZRE Ireland Construction Ltd, które jest pracodawcą polskich pracowników, decyzja o wypowiedzeniu kontraktu nastąpiła pomimo deklaracji jego kontynuacji ze strony ZRE Ltd. Zaległości w wypłacie wynagrodzeń, które powstały w wyniku nieuregulowania zapłaty "bezspornych i wymagalnych" faktur dla ZRE Ltd., wynoszą obecnie 6 dni. Według Szolca, zwolnieni pracownicy mają zagwarantowaną pracę na innych kontraktach.
Ilu jest Polaków w Wielkiej Brytanii?
Na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się w ub. roku 223 tys. Polaków - wynika z danych brytyjskiego resortu pracy i ubezpieczeń społecznych (Department of Work and Pensions). Według innych danych, opracowanych na podstawie liczby wydanych numerów ubezpieczenia społecznego, na brytyjskim rynku pracy zarejestrowało się 713 tys. osób. To o 51 tys. więcej w porównaniu z poprzednim rokiem. Z kolei według ogłoszonych w maju danych Home Office (MSW), których podstawą jest liczba osób rejestrujących się do pracy, z krajów akcesyjnych przyjechało 245.675 osób, z czego Rumunii i Bułgarzy stanowili ok. 8 tys. osób. Wyliczenia ministerstwa pracy i ubezpieczeń społecznych uważane są za bliższe prawdy, ponieważ uwzględniają także osoby świadczące usługi indywidualne i tych, których mają na utrzymaniu. Samozatrudniający się nie muszą się rejestrować w MSW, ale potrzebują numeru ubezpieczenia społecznego, by mieć prawo do świadczeń socjalnych.
Zarabiamy ponad 1500 euro!
O Polakach na Zielonej Wyspie i o tym, jakich błędów się ustrzec przyjeżdżając tutaj w poszukiwaniu pracy, rozmawiamy z Anną Paś Polką, która trafiła do Galwey latem 2004 r. , by (jak sama mówi) spełnić swoje marzenia. Udało się. Pomimo młodego wieku dzisiaj jest wydawcą dwóch gazet w Dublinie: "Polskiego Expressu" i "Życia w Irlandii". Ponoć większość pracujących w Irlandii Polaków wykonuje ją za najniższe stawki. To mit! Takie krzywdzące opinie pojawiają się często na forach internetowych, gdzie pozostający w kraju Polacy z lekceważeniem wyrażają się na temat młodej, polskiej emigracji. A wg przeprowadzonych niedawno w Irlandii badań statystycznych wprawdzie 53 proc. Polaków pracuje fizycznie, ale kolejne 33 proc. jest już zatrudnionych w sektorze tzw. "białych kołnierzyków". Są wśród nich pracownicy biurowi, ale też specjaliści: informatycy, lekarze, pielęgniarki... Ponadto należy pamiętać, że chętnie wykonywana przez naszych rodaków praca w sektorze budowlanym czyli fizyczna jest jedną z najlepiej opłacanych w Irlandii! Więc ile zarabiamy? Śmiało mogę powiedzieć, że plasujemy się pod tym względem w klasie średniej aż 52 proc. Polaków zarabia powyżej 1500 euro miesięcznie. A nawet jeśli zarabia się mniej, i tak można sporo odłożyć. Pod warunkiem oczywiście, że nie będzie się zbytnio imprezować, a zakupy robić raczej w tanich marketach. Podobno przyjeżdżając teraz do Dublina trzeba się liczyć z tym, że znalezienie pracy zajmie mniej więcej miesiąc. Faktycznie może to tyle trwać. Bo cały czas obserwujemy wzrost zainteresowania Polaków pracą w Irlandii. Wg Urzędu ds. Socjalnych, miesięcznie rejestruje się tu ok. 10 tys. naszych rodaków. To sprawia, że znalezienie zatrudnienia "od ręki" jest już niemal niemożliwe. Zwłaszcza podczas wakacji.
praca w irlandii praca praca irlandia praca w dublinie praca dublin praca sezonowa w irlandii praca wakacyjna w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach irlandia samozatrudnienie irlandia oferty pracy irlandia oferty pracy w irlandii ogłoszenia praca irlandia ogłoszenia praca w irlandii szukam pracy w irlandii praca na wyspach praca w wielkiej brytanii praca dla studentów w irlandii
Więcej na temat Praca w Irlandi znajdziesz w wyszukiwarce Google: