PRACA IRLANDIA

PRACA IRLANDIA, LEGALNA PRACA W IRLANDII

50% Polaków w Irlandii i W. Brytanii: nie wracamy
Połowa osób z najnowszej fali emigracji do Wielkiej Brytanii i Irlandii nie zamierza wracać do kraju w najbliższych latach. Absolwenci wyższych uczelni częściej deklarują, że nie wrócą, niż gorzej wykształceni. Takie wnioski przyniosły badania przeprowadzone maju przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia. Część emigrantów chce wrócić do Polski w ciągu roku, a reszta wyjeżdża, aby się dorobić i ewentualnie wtedy wrócić. Mimo iż dzisiaj tylko 12% emigrantów do Wielkiej Brytanii i 6% do Irlandii mówi, że na pewno nie wróci, to im dłużej trwa pobyt, tym większe prawdopodobieństwo zaadaptowania się na stałe za granicą - powiedział wiceprezes ARC Rynek i Opinia Adama Czarnecki. Ponad 20% Polaków wyjeżdżających na Wyspy to ludzie z wyższym wykształceniem, podczas gdy odsetek takich osób w kraju to tylko 13%. Absolwenci wyższych uczelni częściej myślą o pozostaniu na na stałe niż osoby o wykształceniu średnim zawodowym. Dlatego, jak twierdzi Piotr Juszczyk z ARC Rynek i Opinia, w dłuższej perspektywie polska gospodarka straci na tej fali emigracji. Pozytywna wiadomość jest taka, że w ktrótszej perspektywie, pieniądze przysyłane przez emigrantów ich rodzinom w kraju, napędzają gospodarkę przez pobudzanie konsumpcji. Polacy w Wielkiej Brytanii najczęściej pracują w budownictwie i gastronomii, ale lepiej wykształceni planują podszlifować język angielski i robić karierę jako specjaliści. Najczęściej deklarowane zarobki Polaków na Wyspach, w przeliczeniu na złotówki, to: od około czterech do pięciu i pół tysiąca złotych miesięcznie, choć niektórzy zarabiają ponad 7 tysięcy.

Jak Michał został strażakiem w Irlandii
Pędzący na sygnale czerwony wóz strażacki do dzisiaj inspiruje małych i zupełnie już dużych chłopców. Michał Maciejewski strażakiem został dopiero w Irlandii. Stało się to za namową brata, który w Polsce zawodowo gasi pożary. O tym, jak pracuje się w Polsce, a jak w Irlandii, o formalnościach potrzebnych do uzyskania pracy strażaka na Wyspie, z Michałem z Maynooth (Co. Kildare) rozmawia Jacek Rujna. – Jesteś najprawdopodobniej jedynym Polakiem w irlandzkiej straży pożarnej… Wiem, że w Polsce z gaszeniem pożarów nie miałeś wiele wspólnego. Skąd taki pomysł? No i jak zostać strażakiem? – Nie wiem czy jestem jedyny, bo nie chce mi się wierzyć, że w Dublinie nie ma jakiegoś ziomala. Jeśli w moim Maynooth, w naszej straży oprócz mnie pracuje Olana, Ukrainka, to i w stolicy musi być więcej obcokrajowców. Co do pomysłu, to strażackim bakcylem zaraził mnie brat, zawodowy strażak. To on poddał mi pomysł, bym się rozejrzał na miejscu, gdy się okazało, że zostanę w Irlandii dłużej niż planowane pół roku. Rozejrzałem się i zostałem strażakiem. – Moment. Nie było przecież tak, że wszedłeś z ulicy do remizy, podszedłeś do najbardziej wąsatego strażaka i zameldowałeś, że chcesz gasić irlandzkie pożary… – Pewnie, że nie. Zacznę trochę od końca, kiedy powiem, że w mojej "remizie" w Maynooth jednym z głównych warunków jest zamieszkanie kandydata od bazy w odległości nie większej niż mila. Chodzi o to, bym w każdej chwili, o każdej porze dnia i nocy był gotowy do akcji nie później niż w 5-6 minut. Po to właśnie noszę coś a’la beeper. Mam go przy sobie 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Chcąc oddalić się od Maynooth po prostu zgłaszam to w jednostce i biuro wie, że jestem poza zasięgiem i nie wysyła sygnału na mój numer. Proste. – Wynika z tego, że całymi dniami siedzisz w domu wpatrując się w beeper? – Nic podobnego! Pracuję normalnie w magazynie części elektrotechnicznych w Maynooth. Po prostu mój supervisor wie, że jestem strażakiem i podpisał zgodę – która przedstawiłem w remizie – na moje nagłe wypady na wezwanie. Wtedy wsiadam w samochód albo na rower i zasuwam do jednostki. Samochód mogę zostawić byle gdzie i nie muszę szukać parkingów, bo mam specjalną naklejkę "Fire Personel". W bazie się przebieram i jazda! Zdarzały się też wezwania w nocy i wprost spod prysznica. Wtedy suszysz się w drodze na akcję…

Zarabiamy ponad 1500 euro!
O Polakach na Zielonej Wyspie i o tym, jakich błędów się ustrzec przyjeżdżając tutaj w poszukiwaniu pracy, rozmawiamy z Anną Paś – Polką, która trafiła do Galwey latem 2004 r. , by (jak sama mówi) spełnić swoje marzenia. Udało się. Pomimo młodego wieku dzisiaj jest wydawcą dwóch gazet w Dublinie: "Polskiego Expressu" i "Życia w Irlandii". – Ponoć większość pracujących w Irlandii Polaków wykonuje ją za najniższe stawki. – To mit! Takie krzywdzące opinie pojawiają się często na forach internetowych, gdzie pozostający w kraju Polacy z lekceważeniem wyrażają się na temat młodej, polskiej emigracji. A wg przeprowadzonych niedawno w Irlandii badań statystycznych wprawdzie 53 proc. Polaków pracuje fizycznie, ale kolejne 33 proc. jest już zatrudnionych w sektorze tzw. "białych kołnierzyków". Są wśród nich pracownicy biurowi, ale też specjaliści: informatycy, lekarze, pielęgniarki... Ponadto należy pamiętać, że chętnie wykonywana przez naszych rodaków praca w sektorze budowlanym – czyli fizyczna – jest jedną z najlepiej opłacanych w Irlandii! – Więc ile zarabiamy? – Śmiało mogę powiedzieć, że plasujemy się pod tym względem w klasie średniej – aż 52 proc. Polaków zarabia powyżej 1500 euro miesięcznie. A nawet jeśli zarabia się mniej, i tak można sporo odłożyć. Pod warunkiem oczywiście, że nie będzie się zbytnio imprezować, a zakupy robić raczej w tanich marketach. – Podobno przyjeżdżając teraz do Dublina trzeba się liczyć z tym, że znalezienie pracy zajmie mniej więcej miesiąc. – Faktycznie może to tyle trwać. Bo cały czas obserwujemy wzrost zainteresowania Polaków pracą w Irlandii. Wg Urzędu ds. Socjalnych, miesięcznie rejestruje się tu ok. 10 tys. naszych rodaków. To sprawia, że znalezienie zatrudnienia "od ręki" jest już niemal niemożliwe. Zwłaszcza podczas wakacji.

Irlandzkie związki walczą z wykorzystywaniem Polaków
Imigranci zatrudnieni w Irlandii pracują za niewolnicze stawki - mówi Ray O'Reilly ze związku zawodowego Independent Workers Union. O'Reilly przekonuje, że m.in. polscy pracodawcy w Irlandii wykorzystują swoich rodaków. Podobnie jest w przypadku innych nacji. - To, co się dzieje w całym kraju wprost przechodzi wszelkie wyobrażenie. Chińscy pracodawcy wyzyskują chińskich pracowników, polscy polskich, rumuńscy rumuńskich. Także Irlandczykom nie są obce praktyki opłacania pracowników według rażąco niskich stawek - powiedział O'Reilly irlandzkim mediom. IWU wykrył praktyki płacenia pracownikom drastycznie zaniżonych wynagrodzeń, a także zwalniania długoletnich pracowników bez wypłacania im ustawowej odprawy. Inną często stosowaną praktyką wyzyskiwania trudnej sytuacji życiowej pracowników jest "praca na próbę". Pracownik pracuje od rana do nocy, ponieważ pracodawca daje mu do zrozumienia, że zatrudni go na stałe, jeśli w dniu, w którym godzi się pracować bez wynagrodzenia wykaże, iż się do pracy nadaje. Po przepracowaniu dniówki dowiaduje się, że nie ma dla niego zajęcia albo, że się nie sprawdził. W ubiegłym tygodniu działacze IWU pikietowali polską restaurację w centrum Dublina, która stosowała "pracę na próbę". Od pikiety odstąpiono po uregulowaniu tej kwestii.

Funty przelewem zamiast w walizce
Polacy żyjący i pracujący poza granicami kraju znacznie częściej korzystają z usług banków niż w kraju. Wkrótce pojawią się ułatwienia przy przekazywaniu pieniędzy do Polski, podaje "Parkiet" Aż 90 proc. Polaków żyjących na Wyspach Brytyjskich posiada konto bankowe - wynika z badań PKO BP. To zdecydowanie więcej niż w kraju, gdzie ten odsetek jest tylko nieco większy niż połowa. Co trzeci emigrant z Polski korzysta także z bankowych transferów gotówkowych. Jak deklarują ankietowani o tym czy skorzystać z usług banku czy innej instytucji finansowej decydują koszty. Dlatego prawie połowa transferów z Wysp do Polski przeprowadzanych są innymi, niż bankowymi kanałami. Wtedy gotówkę najczęściej wożą sami lub przy pomocy przyjaciół. Pieniądze do Polski regularnie przesyła ponad połowa pracujących na Wyspach. Najczęściej co miesiąc przesyłają nie więcej niż 500 funtów. Juz niedługo będą możliwe darmowe przelewy z Anglii do Polski. PKO Bank Polski i jeden z największych banków Wielkiej Brytanii - Nat West - podpisały umowę o współpracy. Między rachunkami Superkonto w PKO BP i rachunkami NatWest Welcome będzie niebawem można wykonywać przelewy bez żadnych opłat.

praca w irlandii praca praca irlandia praca w dublinie praca dublin praca sezonowa w irlandii praca wakacyjna w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach w irlandii praca wakacyjna irlandia praca przy zbiorach irlandia samozatrudnienie irlandia oferty pracy irlandia oferty pracy w irlandii ogłoszenia praca irlandia ogłoszenia praca w irlandii szukam pracy w irlandii praca na wyspach praca w wielkiej brytanii praca dla studentów w irlandii

Więcej na temat Praca w Irlandi znajdziesz w wyszukiwarce Google:

Google

MENU

REKLAMA

POLECAMY

Porównanie lokat terminowych